ULUBIEŃCY MAJA :)

08:45:00
WITAM: )

Już jest trochę dni po maju ale dzisiaj chciałam Wam przedstawić moje ulubione produkty tego właśnie miesiąca:) Opisów nie będzie ponieważ większość produktów jest już zrecenzowana na moim blogu :)


PIELĘGNACJA


Serum intensywnie wyszczuplające i ujędrniające EVELINE
Balsam do ciała BALEA
Krem do rąk BALEA
Dezodorant w kulce GARNIER MINERAL


KOLORÓWKA


Podkład SORAYA CARE CONTROL
Tusz do rzęs MISS SPORTY FABULOUS LASH
Eyeliner  B. PRETTY
Paletka NYX
Cień ESSENCE
Szminka  EVELINE AQUA PLATINUM 421

TWARZ






Płyn do demakijażu ZIAJA
Żel-peeling NEUTROGENA
Krem do twarzy CLARINS


LAKIERY




ESSENCE COLOUR&GO 05
ESSENCE COLOUR&GO 92
CLASSICS 192
CLASSICS 129
CLASSICS 189


A JAKIE SĄ WASZE ULUBIONE PRODUKTY W MIESIĄCU MAJU :) PISZCIE W KOMENTARZACH :)

POZDRAWIAM
MARCHEWA ;*













13 komentarzy:

  1. Ja tez lubie Garnier mineral roll-on:)jedyny antyperspirant, ktory spelnia wszystkie moje wymagania:) A i plyn do demakijazu tez jest dobry.Poza tym to na mojej liscie znalazloby sie jeszcze: maslo rebuild ziaja, balsam grecka oliwka, zel pod prysznic Grecka olwika, joanna peelingi no i jeszcze szampon joanny z apteczki babuni:)
    Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o GARNIER mam identyczne odczucia jak Ty :D
      A o maśle z Zaji nie słyszałam :D

      Usuń
  2. thank you for coming back to my blog honey, love to see you again! xoxo
    A
    xx
    http://epiquemoi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. mam też ten antyperspirant garniera i jest super:-) jak udało Ci się zdobyć kosmetyki balea????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go uwielbiam ;)
      Kilka razy w roku jeżdżę do Austrii i tam je kupuję :)

      Usuń
  4. tych Balea nigdzie jeszcze nie widziałam, a lakiery z Essence to uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. deo roll-on garnierek to też mój ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubie lakiery Essence, ale mi strasznie szybko gęstnieją :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ten zel z EVELINE jest przestraszny teraz sie juz moja skora przyzwyczaila ale na poczatku umieralam z zimna:( ciekawi mnie ten krem z Clarinsa.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu nie odczuwam aż tak bardzo tego zimna :D Jest też rozgrzewający z tego co się orientuję.Krótka recenzja kremu jest już na moim blogu :)
      Pozdrawiam ;*

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.