CARMEX - CZY GO POLUBIŁAM?? - KRÓTKA RECENZJA

09:13:00


WITAM :)

Dzisiaj przychodzę do Was z krótką recenzją Carmexu .
Ja posiadam jak widać wersję w słoiczku. Jest to mój pierwszy produkt z całej ich rodziny i chyba ostatni.
Mnie jakoś specjalnie do gustu nie przypadł.

Ale po kolei - kupiłam go będąc na wakacjach. Widziałam że jest więc nie zastanawiałam się ani chwili i wrzuciłam do koszyka. Na początku wszystko było fajnie - ładnie nawilżał, nadawał fajne uczucie chłodzenia na ustach, więc tutaj jak najbardziej wszystko ok.
Po około 3 dniach stosowania go moje usta zrobiły się wysuszone i są takie nadal , pojawiły mi się również suche skórki. Nawet jak teraz go nakładam to przez jakiś czas jest wszystko w porządku, a potem znowu następuje wysuszenie. Nie wiem co mam o tym produkcie myśleć. Chyba zostawię go na sezon jesień zima może wtedy będzie się jakoś lepiej spisywał . Jak na razie go odstawię.


JAK WYGLĄDA PRODUKT?

Produkt zamknięty jest w słoiczku. Nie każdemu może to pasować ponieważ produkt trzeba wydobywać palcem, ale mnie to osobiście nie przeszkadza.


JAKĄ MA KONSYSTENCJĘ/ZAPACH/BARWĘ?

Ma zbitą konsystencję w słoiczku natomiast nie ma żadnego problemu z wydobywaniem produktu. Pod wpływem ciepła naszych palców produkt fajnie rozprowadza się na ustach.

Jeśli chodzi o o zapach to wyraźnie odczuwalny jest mentol. Ja lubię takie odświeżenie(jeśli tak to można nazwać ;) )

Na ustach produkt jest bezbarwny natomiast w słoiczku ma żółtawy odcień.







Podsumowując jak na razie mam mieszane uczucia co do tego produktu. Dam znać jak będzie się sprawował jak przyjdzie jesień/zima :)

Jakie macie zdanie na temat tergo produktu? Posiadacie tą wersję w słoiczku?

Pozdrawiam
Marchewa ;*











62 komentarze:

  1. U mnie ta sama wersja, ale jeszcze nie stosowałam. Dlatego chętnie przeczytałam Twoją recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie, ten kosmetyk powinien być nie do przecenienia jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja mam zbyt dużo mazideł ochronnych do ust i na razie się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja czekam na mój carmex ;) jeden wygrałam a drugi dostane w ramach wspólpracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam zupełnie inne zdanie, używam tego balsamu od lat i ja go kocham miłością dozgonną:D ale stosuję zawsze na noc grubą warstwą i rano pod błyszczyk/szminkę, potem w ciągu dnia już coś innego. Jako nocny balsam jest najlepszy dla mnie, ale wiadomo, Ty możesz niedobrze na niego reagować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, i bardzo żałuję :)

      Usuń
    2. Ja rowniez kocham ten balsam I od 2 lat gosci u mnie nonstop w pielegnacji :) a zapach jak dla mnie idealny;)

      Usuń
    3. Może będzie dobry w zimniejsze pory roku :) Mam taką nadzieję :))

      Usuń
  6. u mnie bywało różnie, najpierw nie rozumiałam zachwytów, a potem po prostu carmex polubiłam, chociaż chyba lepsza dla mnie była wersja w pomadce.

    A teraz zamiast tego używać maść nagietkową i też jest super

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tez stosowałam Carmex, ale w tubce. Odczucia mam dokładnie takie same najpierw nawt dobrze, ale potem wysusza. Ratowałam się po nim maścią z apteki z witaminą A (tak się nazywa) za 3 zł. Teraz to mój niezbędnik;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam wersje w tubce a nie sloiczku :) jestem bardzo zadowolona, swietnie mi nawilzyl usta:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja uwielbiam mojego Carmexa w sztyfcie wiśniowego :D

    Zapraszam do mnie na konkurs, do wygrania śliczny naszyjnik jabłko ! :D
    http://fashion-style-viola.blogspot.com/2012/08/konkurs-z-modatotu.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja posiadam Carmex wiśniowy w tubce i jak narazie nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spróbuję , ale muszę to poważnie przemyśleć ;)

      Usuń
  11. Ja mam w tubce Jaśmin i jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam jeszcze chęć na kupno z tej samej serii balsamu kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kosmetyki które mają zapach kokosa :D

      Usuń
  13. ja jeszcze nie miałam szansy wypróbować..

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy go ie używałam ;) Ale chyba spróbuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj,zobaczysz jak na Ciebie będzie działał ;)

      Usuń
  15. ja nie używałam, ale mam zamiar go kupić,

    OdpowiedzUsuń
  16. jest świetny !
    zapraszam na loterię:
    http://highwayy-to-hell.blogspot.com/2012/08/loteria.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam Carmex truskawkowy w tubce. Lubię go, chociaż odrzuca mnie zapach. Następnym razem kupię o zapachu zielonej herbaty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawka fajna, ale faktycznie za długo też bym nie pociągnęła z zapachem :D

      Usuń
  18. Ja uwielbiam Carmex, ale moim zdaniem wersja w tubce (klasyczna lub nowa z zieloną herbatą, którą mam obecnie) jest o wiele lepsza. Ładniej nawilża, dłużej utrzymuje to nawilżenie. Carmex w tubce to mój zdecydowany KWC. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spróbuję w tubce. Zobaczymy :)
      Pozdrawiam również :)

      Usuń
  19. Mam Carmex truskawkowy w tubce i jest rewelacyjny! u mnie nie wystąpiły efekty wysuszenia, a usta są świetnie nawilżone ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak dla mnie - ten w słoiczku jest najlepszy ze wszystkich dostępnych.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używałam zimą wersję w tubce, fajnie nawilżał i chronił przed zimnem, poza tym zastępował błyszczyk, nie wysuszał. Ten w słoiczku mam i na razie czeka na swoją kolej :) Poza tym mam też sztyft, ciekawe kiedy je zużyję heh :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Tego nie widziałam w sklepie, był tylko ten w słoiczku ;)

      Usuń
  23. Ja mam w tubce :) I bardzo go lubię :) Ale w zimę dopiero będzie jego wielki test :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiele osób go chwali, ale słyszałam też właśnie mniej pochlebne opinie, więc w sumie nie wiem co o tym myśleć, zwłaszcza, że Twoja recenzja też nie jest jednoznaczna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, nie wiem może zbyt często go używałam :) Zobaczę w przyszłym miesiącu jak się trochę ochłodzi ;)

      Usuń
  25. Ja jednak wolę pomadki w "kredce":)

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy nie miałam produktów carmex'u, chyba kupię na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kochana my mamy wersję miętowa i uwielbiamy:*:* Polecamy Ci serdecznie i z czystym sumieniem.

    pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ją przetestuję :)) Jak na razie znalazłam wybawcę :) ;*
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  28. mam 25lat a ani razu nie mialam carmexu ;o musze to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Prowadzisz bardzo fajny blog, twoje recenzje na pewno przydadza mi sie na kolejnych zakupach w drogerii!

    OdpowiedzUsuń
  30. A tak swoja droga to serdecznie zapraszam ciebie na moja strone, ktorej glownym celem jest pokazanie Londynu oczami studentki, ktora kocha nie tylko mode , ale rowniez ksiazki, sztuke czy dobry film. Link ponizej:

    WWW.LITTLEMISSLONDON.PL

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.