TRZY GRZECHY GŁÓWNE WSPÓŁPRAC | CZYLI TEGO UNIKAJ JEŚLI NAWIĄZUJESZ WSPÓŁPRACĘ

11:37:00
Hej !

Podjęłaś właśnie współpracę ? A może nie wiesz jak się do tego zabrać ? Przedstawię trzy grzechy główne , które są popełniane przez bloggerki . Oczywiście są to moje przemyślenia i macie się z nimi prawo nie zgodzić. Jeśli takowa sytuacja zajdzie to zapraszam Was do tego abyście w komentarzu wypisali jak Wy to spostrzegacie. Zapraszam do czytania.




1. CHODŹ, NO CHODŹ , DOSTANIESZ 50 PRÓBEK , BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA ! PRZECIEŻ DOSTAJESZ PRODUKT ZA DARMOCHĘ ! - po pierwsze to nie tak za darmochę . Bloggerka , a już zwłaszcza ta urodowa zawsze ponosi ryzyko tego , że dany produkt się u niej nie sprawdzi, co spowoduje wysyp na twarzy , krosty na ciele czy też uczulenie na jakiś składnik. 
Testy + tekst + zdjęcia trochę zajmują - no chyba , że dziewczyna która dostała kosmetyk będzie ściemniać , że używała , a tak naprawdę rzuciła w kąt a recenzję zmyśliła . 
W ogóle dawanie do testów próbek przez firmy jest dla mnie żenadą - jedną wielką . 
Dziewczyny , zaczynacie współpracę ? - walczcie o swoje i nie zgadzajcie się na testy próbek ! 




2. DOSTANIESZ KOSMETYK TYLKO WTEDY KIEDY RECENZJA BĘDZIE POCHLEBNA - serio ? Blogi są do dowiedzenia się prawdy o danym produkcie , a nie do ściemniania na jego temat. Blogi są teraz bardziej wiarygodnym źródłem informacji niż gazety. A chyba nie warto tracić czytelników przez kłamstwa ? Człowiek nie świnia - nie jest głupi. 




3. PODEJMUJ WSPÓŁPRACĘ ZGODNE Z TEMATYKĄ BLOGA - tutaj chyba nie ma czego tłumaczyć . No dobra ..Jeden przykład - recenzja wiertarki na blogu kosmetycznym. No Ja bym szczerze nie uwierzyła w pochlebną recenzję .


To co ? Czekam na Wasze komentarze.


Do następnego !

27 komentarzy:

  1. Zgadzam się z każdym twoim stwierdzeniem :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bym nie uwierzyła, że ktokolwiek mógłby zaproponować blogerce kosmetycznej recenzję wiertarki. bez sensu przecież. kompletnie inna grupa odbiorców i taka reklama będzie mniej skuteczna. dla mnie to nie jest problem wiarygodności blogerki tylko co miała w głowie osoba, która to wymyśliła :P i jasne, blogerka kosmetyczna może potrzebować wiertarki, używać jej i sensownie ją zrecenzować. tylko czy jej czytelniczki to w ogóle zainteresuje? czy polecą tę wiertarkę kupić? czy ktoś szuka informacji o wiertarce na blogu kosmetycznym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do ostatniego wątku nie do końca się z Tobą zgodzę:)Sama bardzo lubię tworzyć ciekawe gadżety w domu i to pokazuję na blogu kosmetyczno-rodzinnym więc czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie najbardziej razi to, że często opinie są pochlebne - ponieważ tak wypada, bo dostało się produkt za darmo, a jego działanie w rzeczywistości jest beznadziejne. Potem czytelniczki kupują i niestety się zawodzą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie zdecydowałabym się na podjęcie współpracy za próbki, recenzja wyłącznie rzetelna, jeszcze nie zdarzyło mi się aby firma wymagała wyłącznie pozytywnej opinii i całe szczęście bo taką współpracę odrzuciłabym z miejsca... :) Współpracę podejmuję zgodnie z tematyką bloga, chyba że... zainteresuje mnie coś innego to wtedy rozważam to. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zgadzam się z numerem 3 ze względu na to, że prowadzę bloga o różnych tematykach i będę pisała o czym tylko będę chciała. Może się wydawać, że jest on modowy, ale jeśli będę miała ochotę, to napiszę o akwarium mamy i jej chłopaka, które bardzo uwielbiam. Dlatego uważam, że blogi nie powinno się ograniczać do tematyki. :) Być może ta blogerka modowa zna się na wiertarkach, kto wie? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z Toba w 100 % ;-) Nie wyobrażam sobie testowania np. żywności i opisu ich na blogu kosmetycznym ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Co prawda nie mogę się jeszcze pochwalić żadną współpracą, ale absolutnie zgadzam się ze wszystkim co napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zdarzyło mi się jeszcze aby firma namawiała mnie do pochlebnej recenzji na temat ich produktu. Zwykle podkreślają, że oczekują RZETELNEJ recenzji, chociaż na pewno zdarzają się też i tacy. Nigdy też nie oferowano mi próbek do testów. Czasami firma dorzuca mi jakieś próbki, ale nie podlegają one recenzjom :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się :) na każdą współpracę trzeba poświęcić swój czas.
    ja na swoim blogu nie mam ich dużo i jeszcze nie trafiły mi się propozycje z próbkami czy wymogiem pochlebnej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgodziłabym się na testowanie próbek kosmetyku, jeżeli byłby ekskluzywny i dostałabym je jako dodatek do pełnowymiarowego produktu. Jeżeli próbek jest dużo, można je przełożyć do słoiczka i mieć normalny krem czy coś. W prawdzie nie zdarzyło mi się jeszcze takiego czegoś testować, ale jeżeli cała oferta byłaby sensowna, mogłabym przemyśleć i bardzo dużą ilość próbek :D Jeszcze nie trafiłam na firmę, która wymagałaby pochlebnej opinii - zawsze piszę wszystko zgodnie z własnym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj, ja miałam przykry incydent, gdy krem jednej z firm oferujących kosmetyki z nazwą dermo- i hipo- mnie uczulił, przed wyjazdem na wakacje, gdy zależało mi by ładnie wyglądać. Ledwo je wyleczyłam, ale swoje odcierpiałam chodząc cały dzień z klejącą na twarzy maścią, nie mogąc rozpuścić włosów czy przyłożyć głowy do poduszki w dzień :/
    A co się tyczy ostatniego punktu, ja recenzuję to co lubię, nie uściślam się tylko do kosmetyków (bo mój blog absolutnie urodowy nie jest, a lifestylowy), więc pojawiają się recenzje słodyczy, produktów spożyczych, książek i kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie rozpoczęłam współpracę z Goodies.pl. Opinia ma być obiektywna, jedyne co mam darmowe do koszty wysyłki a za recenzję dostaję punkty. 1 punkt to 1 zł. Uczciwie prawda? Mi się to podoba tym bardziej, że asortyment sklepu jest dla mnie idealny.
    A tak w ogóle to wydaje mi się, że każda bloggerka musi osobiście przejść przez takie błędy, żeby się czegoś nauczyć. Przynajmniej ja tak miałam :)

    I am Journalist

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie może być i misz-masz na blogu :) Takie z resztą najbardziej lubię :) I nie zgadzam się za współpracę w zamian za pochlebną recenzję. To jest nietaktowne.

    OdpowiedzUsuń
  15. mnie we współpracac wkurza jedynie jak firma mi zarzuca że zamiast pochwał ciskam na ich produkt;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Póki co nie mam zbytnio doświadczenia w nawiązywaniu współpracy.
    Więc nie wiem jak to jest.
    Jak na razie zgłosiła się do mnie tylko jedna firma z którą zgodziłam się współpracować,bo mieli jasno sprecyzowane Warunki.
    "My wysyłamy produkt,testujesz i piszesz rzetelną recenzję" I to mi bardzo odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  17. Recenzje produktów bez testowania...mam nadzieję, że się to nie zdarza.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niektore firmy blogerkę traktuja jak kogos 'glupiego' ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post - miło jest poczytać o czymś co przez zwyczajną nie uwagę może umknąć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Po próbkach ciężko jest coś więcej powiedzieć, chyba że o zapachu i konsystencji, bo jednak więcej niż 1-2 razy trzeba użyć, pisanie pochlebnych postów dla mnie jest równoznaczne z reklamą, a dla mnie osobiście blog to jest mój świat, moja wizja i na innych blogach chcę czytać to, co autor widzi/czuje, a nie to, co mu karzą pisać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgadzam się z Tobą. W moim przypadku wybieram współprace zgodne z tematyką mojego bloga i już nie raz zdarzyło mi się objechać produkt "z góry na dół". Wydaje mi się, że nie warto też decydować się na raz na wiele współprac. Ciężko to potem ogarnąć technicznie, a chyba nikt nie chce czytać blogów gdzie każdy jeden post jest recenzją otrzymanych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz wielką racje
    mozesz mi pomoc i poklikac ? http://faashionpashion.blogspot.com/2015/09/39-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z Tobą całkowicie :) Ja wybieram współprace tylko wtedy, gdy oczekuje się ode mnie prawdziwej opinii. Na szczęście jeszcze nikt nie dał mi do testowania próbek...

    OdpowiedzUsuń
  24. nie sposób się nie podpisać pod Twoim postem... szkoda, że wiele osób godzi się na różne 'śmieszne' warunki i propozycje dla korzyści własnych... nie dla rzetelnego sprawdzenia czy warto polecić to komuś innemu. :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.