DBAM O PYSZCZEK | PIELĘGNACJA TWARZY PORANNA I WIECZORNA W OKRESIE JESIENNO ZIMOWYM 2015/2016

18:29:00


Hej !

Z tego co widzę to już dawno nie było aktualizacji mojej pielęgnacji twarzy . W związku z tym, że nie ma tego bardzo dużo to postanowiłam opisać Wam poranną jak i wieczorną pielęgnację w jednym poście. Zapraszam do czytania.

PIELĘGNACJA PORANNA

Wstając rano , moja pielęgnacja zajmuje mi dosłownie pięć minut.

Oczyszczam twarz mydełkiem DOVE, które bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Ładnie nawilża cerę , świetnie się pieni i nie wysypuje mi twarzy po jego używaniu .

Tonizuję tonikiem RIVAL DE LOOP, który zakupiłam niedawno. Na razie nie jestem w stanie Wam nic o nim napisać.

Nawilżam cerę kremem intensywnie nawilżającym na dzień COLWAY - odkrycie roku ! Mocno nawilża,  nie zatyka porów i jest bardzo wydajny. Używam go również pod oczami - nie uczulił tych okolic. Jedyną wadą jest cena. Kosztuje około 170 złotych. Pełna recenzja TUTAJ

Ten krem używam na przemian z kremem GREEN PHARMACY. Jest to krem tani , bo kosztuje 10 złotych, ale jest wart swojej ceny. Świetnie nawilża i bardzo dobrze spisuje się pod makijażem.

Pod oczy używam mojej ulubionej marki ZIAJA. Jeśli chodzi o kremy pod oczy to jak na razie używam tylko ich. Świetnie nawilżają i dobrze współgrają z korektorami . Dla mojej 23 letniej skóry sprawdzają się bardzo dobrze.


PIELĘGNACJA WIECZORNA 

Tutaj są dwie drogi. Jeśli nie mam w tym dniu makijażu to wykonuje identyczne kroki jak podczas pielęgnacji porannej. Sprawa wygląda inaczej gdy ten makijaż mam.

Do demakijażu używam olejku z CLINIQUE Take the day off - drogi i według mnie mocno przereklamowany przez media. Taki sam efekt daje olej kokosowy który kosztuje złotych 10.


Następnie myję twarz tym samym mydłem co w pielęgnacji porannej.

Kolejno używam peelingu ST IVES . Dosyć mocny zdzierak , ale spokojnie można go używać codziennie. Lekko przesusza twarz. Nie polecam dla cer wrażliwych oraz mega suchych ! Jego recenzja jest już u mnie na blogu TUTAJ

Od czasu do czasu używam również peelingu który zakupiłam w sklepie z kosmetykami naturalnymi.
Bardzo dobrze się u mnie sprawdza i używam go na przemian z ST IVES.Jeśli chcecie dokładniejszą recenzję, dajcie znać w komentarzach.


Tonik RIVAL DE LOOP jest następny w kolejce.

Aby jeszcze bardziej nawilżyć twarz po użyciu peelingu, używam różnego rodzaju maseczek.

Przedostatnim etapem jest nałożenie kremu kiedy maseczka się wchłonie. Aktualnie używam GREEN PHARMACY- ma bardzo gęstą oraz treściwą konsystencję . Świetnie nawilża i nie zapycha. Jest tani . Jego koszt to 10 złotych. Polecam !


I już ostatnim etapem są usta. CARMEX jest ostatnio moim numerem jeden !

Do następnego !

















7 komentarzy:

  1. moja zimowa pielęgnacja jakoś wybitnie nie różni się od tej w pozostałych porach roku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Narobiłaś mi ochoty na takie kosmetyki co do pielęgnacji twarzy. Niestety na prawie wszystkie z nich mam uczulenie pozostaje mi olej kokosowy :p. Pozdrawiam BlackLine <3
    PS: dopiero znalazłam Twojego bloga dodaję do obserwowanych a jeśli chcesz wpadnij również do mnie ;)
    http://blacklinemake-up.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tonik Rival de Loop. Zawsze mam butelkę w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja pielęgnacja twarzy ogranicza się tylko do umycia jej rano i wieczoru oraz nałożeniu kremu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy mogę spytać, dlaczego po użyciu produktu bądź co bądź oczyszczającego Clinique używasz jeszcze dodatkowo mydła? Ja równiez kusiłam się na Take the Day Off. Jest fajny, ale nie wart tych pieniędzy. Następny w kolejce będzie olejek myjacy z Biochemii Urody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaję mi się , że po tym produkcie moja skóra nie jest dokładnie oczyszczona, dlatego też używam dodatkowym produktów oczyszczających :)

      Usuń
  6. Znam tylko Carmex, niestety nie w takim opakowaniu mam;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.