NAJPOPULARNIEJSZE WYMÓWKI WYMYŚLANIE PO TO ABY NIE WYKONAĆ TRENINGU

by - 10:00:00

Dzisiaj sześć najpopularniejszych wymówek jakie można usłyszeć od ludzi,którzy robią wszystko aby treningu nie wykonać. Przyznaję się bez bicia- każdy ma lepsze i gorsze momenty - Ja również takie miałam i niektóre z przedstawionych wymówek sama stosowałam.Na szczęście jestem już zmobilizowana i pędzę po odpowiednim torze.Wam też tego życzę !

Picture by Ryan McGuire


NIE CHCE MI SIĘ

Numer jeden w wymówkach.Tutaj chyba większego komentarza nie trzeba.

JESTEM ZMĘCZONA/Y

Jesteś zmęczony/a, ale masz siłę siedzieć przed komputerem,telewizorem.Zadzwonili znajomi z zaproszeniem na imprezę?Jasne,już pędzę.Piwko,pizza,drink-narzekaj dalej,że za chwilę nie dopniesz się w spodnie.

JUTRO,DZISIAJ JEST JUŻ ZA PÓŹNO

Ehh,21 - kto normalny o tej porze ćwiczy.Zacznę od jutra, ale tak naprawdę ! Nie,raczej nie zaczniesz.Często spotykana wymówka.Uwierz mi,wystarczy wstać, ubrać buty i poćwiczyć chociażby piętnaście minut.Zobaczysz jakiego dostaniesz kopa do działania,a satysfakcja po - gwarantowana!
Osobiście ćwiczyłam o różnych porach - szósta rano,dwunasta w południe czy też dwudziesta druga w nocy.Naprawdę jest to słaba wymówka.

BĘDĄ SIĘ ZE MNIE ŚMIAĆ

Chodziłam na siłownię-nikt się ze mnie nie śmiał.Ludzie są bardzo mili i bardzo pomocni.To miejsce dla ludzi z pasją- nie ma tam miejsca na wyśmiewanie drugiej osoby.
Podczas biegania też nie zauważyłam,aby ktokolwiek się ze mnie śmiał.Nie szukaj wymówek!Wstydzisz się ćwiczyć "w terenie" ? Ćwicz w domu- w internecie jest mnóstwo filmików z ćwiczeniami.Wystarczy chcieć !

NIE WIDZĘ EFEKTÓW

U jednego efekty przychodzą szybciej, a u drugiego wolniej.Pamiętaj - w końcu przyjdą.Rób swoje i się nie poddawaj !

TO NIE DLA MNIE

Serio ? Na pewno znajdziesz jakąś dyscyplinę sportu która będzie Ci odpowiadać.Siłownia,basen,piłka nożna,koszykówka,bieganie,ćwiczenia z Mel B. Jest tego mnóstwo. Mogę Cię zapewnić ,że jeśli zaczniesz i się w to wkręcisz,będziesz szukać coraz to nowszych dla siebie dyscyplin.Jedna po prostu Ci nie wystarczy!
dieting_concept_free_photo


You May Also Like

22 komentarze

  1. Oj znam to :( Ale właśnie ostatnio coś się zmienia na plus :) Byłam chora, dostałam L4, ale nie chciałam być cierpiętnicą pod kocem, więc mimo wszystko pedałowałam na rowerku stacjonarnym :) Nie byłam w stanie wytrzymać godziny na raz, więc dzieliłam to sobie na 2 - 3 podejścia i byłam z siebie mega dumna :) Dziś właśnie coś mnie roznosi, bo bym gdzieś poszła, ale trzeba do rodziny na Święta jechać...I weź tu dogódź babie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, super ! Oby tak dalej. Będę trzymać za Ciebie kciuki :)

      Usuń
  2. Nie chce mi się- znam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. co racja to racja, sama przynaje się do kilku takich wymówek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ćwiczę najwcześniej o 21, chociaż jestem padnieta po całym dniu biegania za dzieckiem :) na siłownię nie mam czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też bywa, że ćwiczę o 21.00 lub później. :-)

      Usuń
    2. Super, że chcecie znaleźć czas. To się ceni :)

      Usuń
  5. Zdrowych, Wesołych Świąt! Dużo radości i uśmiechu. :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nie chcę mi się" to chyba najpopularniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zawsze jest, że mi się nie chcę hehe :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie nawet nie tyle co jestem zmęczona co brakuje mi czasu. Wstaje przeważnie o 4 rano o 5 wychodzę z domu i idę na busa. W pracy siedzę cały dzień i zazwyczaj po pracy jakieś drobne zakupy spożywcze bo lubię mieć na świeżo produkty. W domu jestem przeważnie ok 19 i wtedy zabieram się za robienie obiadu na następny dzień więc mniej więcej jest już 20 jem kolacje idę się myć jest po 21 i przeważnie idę już spać aby znów rano wstać o 4. W planach mam przeprowadzkę ponownie do centrum Krakowa i wtedy będę miała czas bo zaoszczędzę na dojazd który w dobrych wiatrach w obie strony mi zajmuje 3 godziny a przy tych gorszych nawet 4... więc to jest dużo :) i już nie będzie wymówek :). Bo tak to uwierz mi codzienne takie jedzenie jest wykańczające a na weekendy regeneruje siły na kolejny tydzień w sumie tylko w niedziele bo ten jeden dzień mam wolny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już będziesz mieszkać w centrum to daj znać. Umówimy się :D Strasznie długo trwa Twój dojazd do pracy- współczuję szczerze :(

      Usuń
  9. Najpopularniejsza wymówka chyba to fakt, że ktoś się wstydzi, bo boi się spojrzeń innych i ,,co to sobie pomyślą". Tylko, że raczej nikt nie chodzi na siłownie po to by patrzeć na to co robią inni, a po prostu... ćwiczyć. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najczęściej punkt numer 3, przykładanie na następny dzień to problem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.