ROZDANIE 07.04.2016-14.04.2016| WYGRYWAJĄ DWIE OSOBY !!

13:48:00
Co trzeba zrobić aby wziąć udział w rozdaniu ?

Obowiązkowo:

BYĆ OBSERWATOREM MOJEGO BLOGA.
PODAĆ MAILA
NAPISAĆ KTÓRY ZESTAW WYBIERASZ
ZADANIE KONKURSOWE : Napisz dowcip, który usłyszałaś i rozbawił Ciebie najbardziej.

Dodatkowo:

Możesz polubić FP: KLIK
Możesz polubić post konkursowy na FB
Możesz również udostępnić informacje na swoich Social Mediach

Do zgarnięcia są dwa zestawy kosmetyków:

ZESTAW 1

Odżywka do włosów BALEA
Kremowe mydło z kaszmirem ZIAJA
Krem do twarzy na dzień dla cery wrażliwej NIVEA
Próbka kremu do twarzy Cupuacu ZIAJA
Próbka szamponu i odżywki NIVEA REAPAIR&TARGETED HAIR

ZESTAW 2

Żel pod prysznic BALEA
Ujędrniający balsam do ciała NIVEA
Pianka do golenia BALEA
Próbka kremu liście manuka ZIAJA
Próbka szamponu i odżywki NIVEA Color care& protect

Jak powinno wyglądać zgłoszenie?

Obserwuję jako:
Mail:
Wybieram zestaw nr:
FB: TAK/NIE ( nazwa strony, bądź imię i pierwsza litera nazwiska)
Odpowiedź:

Fundatorem nagród jestem Ja. 
Rozdanie trwa od 07.04.2016-14.04.2016
Zadaniem konkursowym jest napisanie kawału.
Rozdanie odbywa się na terenie POLSKI.
Zwycięzców ogłoszę do 7 dni od zakończenia zabawy.
Zwycięzca ma 4 dni na wysłanie do mnie maila z danymi do wysyłki.
Nagrodę wyślę do 7 dni od daty otrzymania adresu od danej osoby.

Mam nadzieję, że wszystko jasne.

Powodzenia !




22 komentarze:

  1. Obserwuje jako: coniecokingi
    Mail: coniecokingi@student.uj.edu.pl
    Fb: tak jako Kinga K.
    Wybieram zestaw: 2
    Żart:
    Spotyka się trzech przedstawicieli różnych religii i próbują dowieść , czyj Bóg jest najlepszy. Jak wiadomo miarą wielkości Boga są dokonane cuda. Tak więc zaczyna katolik i opowiada:
    - Jest pozar, pali się kościół, ogien sie rozprzestrzenia. Po straż zadzwonić nie można bo jest akurat strajk, woda w rzece wysłacha... więc co robić? Padam na kolana i zaczynam się modlić zarliwie. Bóg wysłuchał moich próśb, spadł deszcz i pożar został ugaszony...
    - No tak - powiada muzułmanin - twój Bóg jest wielki ale mój jeszcze większy. Idziemy kiedyś przez pustynię. Susza, żar leje się z nieba. Zapasy wody dawno się skończyły. Mysle czas umierać... Padam na twarz i dalej modlić się z całego serca. I tu nagle cud. Za następną wydmą piekna cudowna oaza. Fontanny, strumienie, kobiety i wino...
    - Wasi Bogowie są naprawdę wielcy - mówi żyd. Ale powiadam wam, mój jest nawiększy. Jest sobota, szabas, mnie nic brudnego nie wolno dotknąć... ide sobie patrzę w tu w rynsztoku lezy taaaka wielka kupa pieniędzy. Aj waj uś... co robić? Padam na kola, zamykam oczy i modlę się żarliwie jak nidgy w zyciu. Otwieram oczy - a tu prawdziwy cud!!!! Tam wszędzie sobota, a tylko w tym jednym miejscu środa.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję jako: Czarna Kawa
    Mail: edyta_to@wp.pl
    Wybieram zestaw nr: 1
    FB: TAK Edyta S.
    Odpowiedź: Głupie, ale dla mnie zawsze śmieszne :D
    Dwie przyjaciółki postanowiły się same wybrać bez mężów na pogawędkę do restauracji. Jak wymyśliły tak zrobiły, poszły do jakiejś francuskiej restauracji zamówiły kolację, wzięły winko dla lepszego humoru, potem następne,i jeszcze jedno, obgadały wszystko co miały obgadać i postanowiły wracać. W drodze powrotnej jednej i drugiej zachciało się skorzystać z potrzeby, a że obok był cmentarz więc tam postanowiły to załatwić. Jedna zrobiła co miała zrobić a że nie miała papieru podtarła się bielizną i wyrzuciła ją. Druga widząc to pomyślała sobie cholera mam taką drogą bieliznę szkoda mi jej. Zerwała wstążkę z wieńca i podtarła się. Wróciły do domu. Rankiem mężowie jednej i drugiej się spotykają i jeden mówi do drugiego.
    Ty nie uwierzysz co się dzisiaj stało??
    Co ?? pyta drugi
    Moja żona nie dość że pijana nad ranem wróciła do domu to jeszcze bez majtek.
    Na to drugi mówi:
    To nic moja nie dość że pijana nad ranem wróciła to jeszcze w tyłku miała kokardę z napisem "nigdy Cię nie zapomnimy Staszek Franek Kazek i reszta chłopaków z siłowni".

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej nie wiem jaki dowcip mnie najbardziej rozbawił :( Fajne nagrody.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję jako: Kosmetycznie nawiedzona
    Mail: redblouse2303@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: NIE
    Odpowiedź: Siedzi facet w barze i mówi do barmana:
    -założę się z Tobą o 100 złotych, że nasikam do tamtego kufla nie rozlewając ani kropli (kufel stoi od niego dobre trzy metry).
    Barman na to:
    -no dobra, ale czy na pewno tego chcesz? Masz małe szanse (to wszystko obserwują ludzie siedzący przy stolikach).
    Facet mówi, że na pewno tak i zaczyna.
    Leje po wszystkim: ladzie, podłodze itd.
    Barman cieszy się, skacze z radości, wreszcie mówi:
    -Ty idioto przegrałeś 100 zł!
    Facet wychodzi na chwile za bar niesie kasę.
    Barman dalej bardzo się cieszy, dostaje kasę i mówi:
    -Nie szkoda ci tej przegranej kasy?
    Na to facet:
    Założyłem się z tymi wszystkimi ludźmi o dwa razy tyle, że zeszczam ci cały bar a Ty będziesz cieszył się jak dziecko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Obserwuję jako: Iwona
    Mail: iwonka.bloguje@interia.pl
    Wybieram zestaw nr: 1
    FB: Iwona K.
    Udostępniam grafike na: http://iwonka-bloguje.blogspot.com
    Zadanie konkursowe: Może i mój dowcip nie jest najśmieszniejszy, ale wiąże się z nim dość zabawna i urocza historia. Mam nadzieję, że nie będzie niestosownym z mojej strony jeśli się nią podzielę ;)
    Spory czas temu była akcja w Rossmannie podczas której można było kupić za 1 zł maszynki do golenia Gillette w zamian za opowiedzenie w kasie dowcipu rozpoczynającego się od słów „Przychodzi baba do lekarza…”. Poszłam z mamą do drogerii, ale okazało się, że ekspedientki niewiele wiedziały o promocji. Niemniej jednak po kilku minutach sprawdzania i wyjaśnień sprawa została rozwiązana i mogłyśmy nabyć produkt. Wtedy też moja mama zaczęła na cały głos opowiadać:
    ‘Przychodzi baba do lekarza cala w muchach i lekarz się jej pyta:
    - Po co pani przyszła?
    - Zostałam zmuszona”
    I nie byłoby może w tym dowcipie nic śmiesznego, ale mówiła to z takim przejęciem i gestykulacją, że pracownice i pozostali klienci płakali ze śmiechu na sam jej widok :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Obserwuję jako: Kathy Leonia
    Mail: kathyleonia88@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK/NIE ( nazwa strony, bądź imię i pierwsza litera nazwiska) NIE
    dowcip który rozbawił CIę najbardziej: Sherlock Holmes i Doktor Watson wybrali się na biwak. Rozstawili namiot pod gołym niebem i poszli spać. W pewnym momencie Holmes budzi Watsona i pyta:
    - Watsonie, popatrz w górę, na gwiazdy i powiedz, co widzisz.
    Watson odpowiedział:
    - Widzę miliony milionów gwiazd.
    Holmes powiedział:
    - I co z tego wydedukowałeś?
    Watson odpowiedział:
    - Cóż, jeśli tam są miliony gwiazd i jeśli niektóre z nich mają swoje planety, jest całkiem prawdopodobne, że są tam też planety takie jak Ziemia. A jeśli są tam planety takie jak Ziemia, zapewne istnieje tam życie.
    Na co Holmes odpowiada:
    - Watson, idioto, to znaczy, że ktoś podpieprzył nasz namiot.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obserwuję jako: Ola S.
    Mail: ol4@amorki.pl
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK/ Ola S.
    Dowcip: znam wiele dobrych dowcipów, oto jeden z nich :D
    – Tato, mój nauczyciel matematyki chce cię widzieć.
    – Co się stało?
    – Cóż, spytał ile to jest 7 x 9. Odpowiedziałem, że 63. Wtedy zadał pytanie ile to jest 9 x 7. Odpowiedziałem „A co to, kurwa, za różnica?” i tym mu podpadłem.
    – W sumie miałeś rację. OK,pójdę.
    Następnego dnia:
    – Tato, byłeś już w szkole?
    – Jeszcze nie.
    – To jak będziesz szedł podejdź przy okazji do nauczyciela WF-u.
    – Po co?
    – Cóż, mieliśmy dzisiaj gimnastykę. Kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść lewą nogę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą nogę więc spytałem „A na czym mam stać? Na kutasie?”.
    – No właśnie, na czym? Dobrze, tego przygłupa też odwiedzę.
    Następnego dnia:
    – Tato, byłeś już w szkole?
    – Jeszcze nie.
    – To się nie fatyguj, wyrzucili mnie.
    – Za co?!
    – Dyrektor wezwał mnie do gabinetu. Wchodzę, a tam siedzi nauczyciel matematyki, WF-u i babka od polskiego.
    – A co ona tam, kurwa, robiła?
    – O to samo spytałem…

    OdpowiedzUsuń
  8. Obserwuję jako: McDalena
    Mail: amsterdam@onet.pl
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: NIE
    Odpowiedź:
    Rozmowa kwalifikacyjna:
    - Proszę wymienić swoją 1 mocną cechę
    - Jestem wytrwały
    - Dziękuję, skontaktujemy się z panem później
    - Zaczekam tutaj

    OdpowiedzUsuń
  9. Obserwuję jako: Beauty B.
    Mail:monika2003@vp.pl
    Wybieram zestaw nr:2
    FB: TAK: Beauty .
    Odpowiedź: Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
    - Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do sąsiadki.
    - Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ja sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.

    OdpowiedzUsuń
  10. Obserwuję jako: Monetka M
    Mail: monetka.hair@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 1
    FB: TAK Monetka Hair
    Odpowiedź:
    Matka mówi do córek:
    - Oj, coś mi się wydaje, że macie złych mężów! Chyba ich sprawdzę.
    - Dobrze mamusiu! - odpowiedziały córki.
    Teściowa idzie do pierwszego zięcia, wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIĘ SIĘ!
    Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi:
    - Dostaniesz nagrodę!
    Nazajutrz zięć patrzy, a tam Fiat 126p z tabliczką, na której jest napisane: "Kochanemu zięciowi - teściowa!".
    Idzie do drugiego, wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIĘ SIĘ!
    Zięć przybiega, ratuje teściową, a ona mówi:
    - Dostaniesz nagrodę!
    Nazajutrz zięć patrzy, a tam także Fiat 126p z tabliczką, na której jest napisane: "Kochanemu zięciowi - teściowa!"
    Teściowa pewna siebie idzie do trzeciego zięcia, wchodzi do studni i krzyczy:
    - RATUNKU! NA POMOC! TOPIĘ SIĘ!
    Jednak zięć, zamiast pomóc, krzyczy:
    - To się top!
    Nazajutrz zięć patrzy, a na podwórku stoi nowiutki mercedes najnowszej klasy z wszystkimi bajerami i tabliczką: "Kochanemu zięciowi - teść!".

    OdpowiedzUsuń
  11. Obserwuję jako: Nadia
    Mail: jo-jo-a@wp.pl
    Wybieram zestaw nr: 1
    FB: TAK Malinowy Skarbiec
    Odpowiedź:
    Przychodzi zajączek do sklepu prowadzonego przez niedźwiedzia.
    - Dzień dobry. Poproszę chleb z górnej półki.
    Niedźwiedź wchodzi na drabinę, bierze chleb, schodzi i podaje zajączkowi.
    - I poproszę ser z dolnej półki.
    Niedźwiedź podaje mu ser. Następnego dnia zajączek znowu przychodzi do sklepu.
    - Poproszę chleb z górnej półki.
    Misiek wchodzi na drabinę, bierze chleb i podaje zajączkowi tak jak poprzednio.
    - Poproszę jeszcze ser z dolnej półki.
    Misiek podaje mu ser.
    Sytuacja powtarza się przez kilka dni, aż w końcu któregoś dnia zając przychodzi do sklepu, niedźwiedź stoi już na drabinie.
    - Poproszę ser z dolnej półki.
    Niedźwiedź nieco zdziwiony, ale schodzi i podaje ser zającowi.
    - I jeszcze chleb z górnej półki...

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję jako: sylwia s
    Mail:kosmetykoweszalenstwo@gmail.com
    Wybieram zestaw nr:2
    FB:nie
    Odpowiedź:
    Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
    - Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
    Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
    - Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
    Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
    - Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
    Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
    - Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
    Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
    - A teraz proszę spojrzeć w dół.
    Wszyscy przylepili się do okienek.
    - Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika; mówiła dla państwa załoga samolotu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Obserwuję jako: Kinia Ragazza
    Mail: ragazzablog99@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK Ragazza Mi
    Odpowiedź:
    Mąż wraca do domu i widzi swoją żonę, blondynkę, która skrobie patelnie teflonową nożem. Mąż krzyczy:
    -Nie nożem po teflonie!
    A żona wielce urażona:
    -Sam jesteś poteflon!

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję jako: Klaudia Cebula
    Mail: klaudiaannacebula@wp.pl
    Wybieram zestaw nr:2
    FB: TAK/Klaudia Ceebula
    Odpowiedź: Znużona żona postanowiła urozmaicić współżycie, by też mieć korzyść. Wprowadziła więc stawki - seks na dywanie 30 zł, w łóżku 100 zł.
    Mąż w pewnym momencie miał już dość.
    Wraca pewnego dnia do domu i rzuca stówkę.
    Ona: - No to chodź kochanie do sypialni
    On: - Absolutnie! Teraz będzie po mojemu - trzy razy na dywanie i dycha reszty dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję jako Monika N
    E-mail monikan95@wp.pl
    Wybieram zestaw numer 2
    FB : Monika Paweł Nowak , udostępnione : https://www.facebook.com/monika.pacek.79/posts/999592240135078
    Odpowiedź :
    Dowcipy o mamie




    mama
    Dowcipy o mamie
    Były już mamy na poważnie, teraz pora na mamy z przymrużeniem oka. Poniżej garść dowcipów i śmiesznych obrazków z mamami w roli głównej.

    Gwarantowany szeroki uśmiech i spora dawka śmiechu! :)



    Dowcipy o mamie
    Przychodzi mama Jasia do biura pośrednictwa pracy, żeby synowi robotę jaką załatwić:
    – Pani, nie byłoby dla Jasia jakieś roboty, bo pije chłopak i pije….
    – A co Jasiu potrafi?
    – No murować umie, podstawówkę skończył…
    – A to mamy: murarz, 4000 na rękę…
    – Pani kochana! Toć przecież Jasiu cały czas będzie chodził pijany, jak tyle pieniędzy zarobi… A za mniej coś nie ma?
    – No jest jeszcze – pomocnik murarza, 3000 na rękę ….
    – No ale 3000? To przecież będzie pił i pił… A tak za 600-700 złotych to coś by się nie znalazło?
    – 600-700… Hmmm… To by Jasio musiał studia skończyć..

    * * *



    Mały Jasiu mówi do swojej mamy:
    – Mamusiu, proszę kup mi małpkę na urodziny.
    – Dziecko, a czym Ty ją będziesz karmił?
    – Kupimy taką z zoo, bo Pan w szkole mówił, że ich nie wolno karmić.

    * * *

    Rozmawiają dwa bobasy w wózkach:
    – Jesteś zadowolony ze swojej mamy?
    – W zasadzie tak, chociaż pod górkę trochę zwalnia.

    * * *

    Podchodzi Jasiu do pani w ciąży i pyta:
    – A co pani tam ma ?
    -Dzidziusia – odpowiada pani
    – A kocha pani tego dzidziusia?
    – Tak, bardzo!
    – To dlaczego go pani zjadła…? :D :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję jako: Martyna G
    Mail: Mstrzal@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 1
    FB: TAK- Martyna Mirosława Gr...
    Odpowiedź: Pani na lekcji biologi obrazuje dzieciom krwiobieg człowieka. Po dłuższym wykładzie demonstruje wizualnie:
    - Patrzcie dzieci. Stanę teraz na głowie... Widzicie? Moja twarz jest cała czerwona, napłynęła do niej krew?..
    - Taaaak! - krzyczy klasa.
    - A teraz powiedzcie mi, dlaczego kiedy stoję normalnie, krew nie napływa do moich stóp?
    Podnosi się jakiś uczeń:
    - Bo... pani stopy... nie są puste?

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję jako: swiaturody159
    Mail: swiaturody159@gmail.com
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK Świat Urody
    Odpowiedź: Jedzie blondyna samochodem pod prąd. Policjant ją zatrzymuje i pyta:
    - Czy Pani wie gdzie jedzie?
    - No tak, jadę na zebranie ale chyba się już skończyło bo widzę, że wszyscy wracają.

    PS Może w końcu mi się u Ciebie poszczęści :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję jako: slonecznik1001
    Mail:marta.freitag@o2.pl
    Wybieram zestaw nr:1
    FB: TAK Marta Freitag
    Odpowiedź:Dlaczego Rad jest alkoholikiem? Bo leży pod Barem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Obserwuję jako: dorota wysocka
    Mail: dorota_wysocka@epf.pl
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK Dorota W
    Odpowiedź: Wchodzi student na egzamin. Profesor bacznie mu się przygląda, po czym pyta:
    - Czy my się skądś znamy?
    - W zeszłym roku zdawałem u pana profesora egzamin, ale mi nie poszło.
    - Proszę się nie przejmować, w tym roku na pewno się uda. A niech mi pan przypomni moje pierwsze zeszłoroczne pytanie do pana.
    - Czy my się skądś znamy?

    OdpowiedzUsuń
  20. Obserwuję jako: nr147
    Mail: nr104@wp.pl
    Wybieram zestaw nr: 2
    FB: TAK/Natalia Rzepka
    Odpowiedź:
    Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
    - Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.
    Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.
    Matka na to:
    - Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
    Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.
    Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
    - Kup pan misia.
    - Spadaj chłopcze.
    - Bo będę krzyczał.
    - Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.
    - Oddaj misia.
    - Nie oddam.
    - Oddaj bo będę krzyczał.
    Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole.
    Matka do Jasia:
    - Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!
    Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
    - Ja w sprawie Misia.
    - Spier***aj, już nie mam kasy!!!
    Udostępnienie: https://plus.google.com/u/0/112502117553488530889/posts/CWxkAQ4Wr3B

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.