poniedziałek, 30 maja 2016

PALETA CIENI ZA 25 ZŁOTYCH | CZY WARTO? | RECENZJA WIBO NEAUTRAL EYESHADOW

Pewnie niejedna z Was skusiła się na tę paletkę podczas promocji jaką organizował Rossmann. Ja akurat skusiłam się na nią nieco wcześniej, ale też była na nią mała promocję. Była przeceniona z 25 złotych na 20. Czy była warta tej kwoty?

Tak jak już napisałam wcześniej, paletkę możemy dorwać w Rossmannie, za cenę 25 złotych. Za tę kwotę otrzymujemy piętnaście cieni. Jest to naprawdę spora ilość w porównaniu do ceny.
Plusem tej paletki jest to, że znajdziemy w niej cienie matowe jak i połyskujące. Co jeszcze przemawia za tym produktem? Posiada dosyć duże lusterko w którym możemy spokojnie się pomalować.


Nie jest dużych rozmiarów, także nie zajmuje nie wiadomo ile miejsca. Opakowanie produktu to twardszy karton. Całość prezentuje się schludnie- podoba mi się.


No dobra, a co z pigmentacją? Tutaj zaczynają się lekkie schody. Według mnie pigmenatcja jest średnia. Cienie dobrze nakładają się na pędzel. Dobrze współpracują z innymi cieniami, ale mimo wszystko jak dla mnie mogliby jeszcze trochę popracować nad intensywnością kolorów. Wykonamy nim makijaż wieczorowy, ale nie otrzymamy nimi pięknych głębokich i nasyconych kolorów.


Nie wiem jakby te cienie sprawdziły się na lepszej bazie- może byłyby wtedy intensywniejsze.
Dodatkowo niektóre kolory lekko się osypują.

Kolory w tej palecie są bardzo bezpieczne- odcienie beżowego czy też brązowego. Znajdziemy również niebieski jak i czarny matowy, który jest chyba najbardziej napigmentowany z całej paletki.

Co do ich trwałości- nie mam nic do zarzucenia. Spokojnie utrzymują się na moich powiekach osiem godzin.

Łatwo się zmywają więc nie ma problemu z demakijażem.

Każdy kolor ma również swoją nazwę.

Podsumowując jest to dobra paleta dla osób które zaczynają bawić się łączeniem kolorów, makijażem oka. Dla profesjonalistów myślę, że to nie byłaby ta bajka.

W następnym poście zobaczycie makijaż wykonany tą paletką.
Udostępnij

DWA STROJE Z BIELĄ W ROLI GŁÓWNEJ

Biel idealnie pasuje do ciemniejszych karnacji. Jest również świetnym wyborem w okresie letnim. Przedstawię Wam dzisiaj dwie propozycje białych sukienek do których dodatkowo dobrałam dodatki ze sklepu BANGGOOD



SUKIENKA KLIK
TOREBKA KLIK
BUTY KLIK


SUKIENKA KLIK
TOREBKA KLIK
BUTY KLIK

BANGOOGD KLIK

Udostępnij

piątek, 27 maja 2016

LASHVOLUTION - MOJE OCZEKIWANIA

Trzy dni temu otrzymałam odżywkę, która ma sprawić, że rzęsy będą dłuższe, gęstsze i mocniejsze.

Ty też możesz mieć piękne,
uwodzicielskie rzęsy!



Dłuższe rzęsy o 87%
Skuteczność potwierdzona badaniami



Pierwsze efekty możliwe
już po 2 tygodniach




Nałożenie serum do rzęs zajmuje
tylko kilka sekund




LashVolution zapewnia maksymalną efektywność działania, potwierdzoną niezależnymi badaniami. Odżywka przyspiesza naturalny wzrost rzęs, dzięki czemu jest wyjątkowo skuteczna,

a zarazem bezpieczna.

    * pierwsze efekty możesz zaobserwować już nawet po 14 dniach
    * maksymalny efekt uzyskasz po pełnych 4 miesiącach stosowania
    * zmiana efekty będą bardziej widoczne niż przy sztucznych rzęsach
    * naturalna alternatywa dla sztucznych rzęs
  


Moje rzęsy z natury są proste i dosyć krótkie. Tusze nie wyglądają na nich jakoś oszałamiająco. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręce. Przez najbliższe trzy miesiące będę testować odżywkę. Zobaczymy jakie da efekty.

Za miesiąc przygotuję dla Was post z pierwszymi wrażeniami i efektami.

Tak wyglądają moje rzęsy przed kuracją



Udostępnij

środa, 25 maja 2016

MAKIJAŻ Z AKCENTEM NA DOLNĄ POWIEKĘ



 Kilka dni mnie nie było, ale już do Was wracam. Dzisiaj przychodzę z metamorfozą makijażową. Postanowiłam, że w tym makijażu główną rolę odegra dolna powieka oraz nieco (jak dla mnie) dramatyczne rzęsy. \

Do makijażu użyłam:



Dajcie znać czy takie rozpiski Wam odpowiadają. Teraz przechodzimy do głównego punktu, czyli makijażu.






Udostępnij

sobota, 21 maja 2016

CO W OSTATNIM CZASIE PRZYNIÓSŁ MI KURIER? | NOWOŚCI KOSMETYCZNE MAJ 2016

 W tym miesiącu przyszły do mnie trzy paczki.Nie pozostaje mi nic innego jak wziąć się za testowanie. Was zostawiam ze zdjęciami kosmetyków.

W pierwszej paczce znalazłam pielęgnujący płyn micelarny NIVEA, który otrzymałam od portalu BlogMedia.

Reni-Art to kolejna firma, która postanowiła mi zaufać i podarować kilku kosmetyków z ich oferty.

Kosmetyki do makijażu dostałam od firmy Mexmo. Zdecydowałam się na podkład, cienie do powiek, eyeliner, błyszczyk oraz sztuczne rzęsy. Już niebawem makijaż.



Udostępnij

czwartek, 19 maja 2016

MINIMALIZM W MOIM PRZYPADKU POPŁACA| JAK WYGLĄDA MOJA PORANNA PIELĘGNACJA TWARZY ?

Ostatnio kładę duży nacisk na minimalizm w mojej pielęgnacji. Lata praktyki nauczyły mnie, że w moim przypadku minimalizm jest dobry. Dzisiaj pokażę Wam jak wygląda moja pielęgnacja poranna. Nie używam kremu pod oczy ponieważ jestem na kupnie jakiegoś dobrego i treściwego kremu. Jeśli jakiś macie do polecenia to piszcie proszę w komentarzach.

Poranną pielęgnację zaczynam od przemycia twarzy pianką. Aktualnie używam tej z Balei. Jest delikatna i nie podrażnia skóry. Nie spowodowała również wysuszenia. Dostępna jest w niemieckich drogeriach DM. Ma ładny i delikatny zapach. Próbowałam używać jej do zmywania resztek makijażu, ale jak mam być szczera, to nie warto marnować go na tę czynność.

Zdarza się i tak, że nie myję twarzy pianką. Wtedy do akcji wkracza tonik Rival de loop. Jestem z niego zadowolona.Ma przyjemny dla nosa zapach. Dobrze tonizuje skórę i nie podrażnia jej. Nie spowodował również żadnego wysypu na cerze. Przeznaczony jest dla skóry wrażliwej i suchej. Jest dostępny w Rossmanie. Polecam Wam ten produkt, bo jest tani i działa dobrze na skórę. Nie wiem czy wrócę do tego produktu. Jest jeszcze tyle do przetestowania.

Ostatnią już rzeczą jest krem. Teraz akurat sięgam po serum NIVEA Cellular Anti age. Jestem bardzo zadowolona z efektów jakie daje ten kosmetyk. Jest treściwy, ale lekki. Szybko się wchłania. Jest idealną bazą pod podkład. Nie podrażnia skóry ani nie powoduje wyprysków. Dodatkowy plus za pompkę. Kosztuje około 50 złotych.
Używałam go również przez jakiś czas na noc. Też spisywał się dobrze. Cera na następny dzień była dobrze nawilżona i napięta. Wyglądała na zdrową.

Post z pielęgnacją wieczorną pojawi się niebawem. Tam, tych kosmetyków jest trochę więcej.
Udostępnij

poniedziałek, 16 maja 2016

DUŻE JAK NA MNIE DENKO

Ostatnio bardzo dobrze idzie mi zużywanie zapasów, z czego bardzo się cieszę! Uzbierała mi się już cała reklamówka, także kto chętny- zapraszam do czytania.


Żele pod prysznic Original Source są dla mnie jednymi z lepszych, jeśli chodzi o ich orzeźwiające zapachy. Dobrze myją ciało i nie wysuszają go. Są bardzo wydajne. Tutaj akurat udało mi się zużyć wersję Lemon&Tea tree.

Dezodorant CIEN do kupienia w Lidlu. Są bardzo przyjemne. Nie pozostawiają białych plam i dobrze chronią przed potem. Również są bardzo wydajne.Mają bardzo ładne zapachy.

Kulka marki ISANA do kupienia jest w Rossmannie. Moja wersja to aloe vera. Powiem Wam, że jak dla mnie są to średnie antyperspiranty. Wolę zdecydowanie kulki Nivea.


Udało mi się zużyć trochę produktów do włosów. Duet z Pharmaceris z serii H- szampon z odżywką, spisał się u mnie świetnie. Nie będę się o nim rozpisywać, ponieważ chciałabym zrobić osobny wpis na temat tej całej serii.

Szampon rosyjski do włosów z łupieżem spisywał się równie dobrze. Zawsze kiedy mam problem z łupieżem wracam do tych szamponów. Dobrze działają na moją skórę głowy i są bardzo tanie jak na działanie (około 6 złotych).

Krem do rąk z Czterech Pór Roku to dosyć stały bywalec w moim domu. Kremy te są tanie, wydajne i dobrze nawilżają skórę.

Drugi krem, również do rąk, to mocny średniak, który do zakupienia jest w Douglasie. Nie wrócę do niego. Miał piękny zapach, ale nawilżanie średnie.

Antycellulitowe serum z Ziaji Multi Modeling, to kosmetyk do którego na pewno nie wrócę.Był dosyć rzadki, przez co niezbyt komfortowy w aplikacji. Nieraz "udało mi się" pobrudzić nim płytki w łazience. Oprócz fajnego nawilżenia, nie zobaczyłam żadnych innych efektów.


Żel do mycia twarzy Ziaja Liście manuka spisał się dobrze. Nie wysuszył mojej cery ani jej nie podrażnił. Miał pompkę, która działała poprawnie. Używałam go głównie na noc. Pomagał domyć mi resztki makijażu.

Peeling morelowy z ST IVES przeznaczony do skóry suchej i wrażliwej. Bardzo dobrze usuwał martwy naskórek. Był gęsty i wydajny. Lekko wysuszał skórę, więc obietnice, że sprawdzi się do suchej skóry? No tak średnio.

Kolejny peeling również morelowy, ale bardziej naturalny. Zakupiony dawno temu. Dosyć mocno usuwał naskórek. Miał paskudny zapach, dlatego więcej do niego wrócę.

Krem Loreal Active Nourish spisał się u mnie bardzo dobrze. Miał mocne działanie nawilżające, więc byłby dobry dla cer suchych i dojrzałych. Był bogaty, ale jednocześnie szybko się wchłaniał. Był dobry jako baza pod podkład.


Lirene Dermal Therapy zabieg 2-stopniowy to cudo w niepozornie małej saszetce. Pokochałam zwłaszcza pierwszy etap, czyli peeling. Polecam wypróbować to cudeńko. Maska świetnie nawilżała moją twarz. Nadawała jej blasku i zdrowego wyglądu. Żadnych podrażnień ani uczulenia.

Odżywka do włosów, która była dołączona do farby. Piękny zapach. Włosy były po niej miękkie i łatwe do rozczesania, ale po pewnym czasie włosy zaczęły mi się po niej elektryzować.


Korektor pod oczy z Catrice Re touch Light Refelcting, to korektor po który na pewno sięgne ponownie! Pięknie wyglądał w okolicach  oczu. Ładnie rozjaśniał skórę i nie wchodził w załamania. Aplikator w formie pędzelka.

Eyeliner Z Rimmel to niestety nie wypał. Na początku był fajny, robił ładne kreski. Szybko zaczął wysychać i już nic z nim nie dam rady zrobić. Próbowałam go ratować, ale z marnym skutkiem dlatego idzie do kosza.
Udostępnij

niedziela, 15 maja 2016

WIĘKSZE USTA W 5 MINUT? | RECENZJA SERUM POWIĘKSZAJĄCEGO USTA EVELINE

Nie każdego natura obdarowała pięknymi, pełnymi i dużymi ustami. Są osoby którym totalnie to nie przeszkadza. Są również i takie, które sięgają po różne sposoby powiększenia sobie ust. Metody są różne- tańsze i droższe. W przypadku tych drugich- efekty są zawsze zauważalne. A jak z tymi tańszymi? Czy warto sobie nimi zawracać głowę?

Będą na tegorocznej edycji MeetBeauty, otrzymałam właśnie oto takie małe niepozorne serum.  Ogólnie nie narzekam na swoje usta. Nie są one dla mnie ani małe ani wąskie. Jedyne z czym się borykam to to, że nie są asymetryczne. Muszę się bardzo natrudzić przy nakładaniu mocniejszego koloru.

REZULTATY POTWIERDZONE W BADANIACH:
  • Już po 5 minutach* spektakularnie zwiększa objętość ust i wygładza nierówności na powierzchni warg.
  • Po 3 aplikacjach* usta stają się pełniejsze odzyskują wyraźny kontur oraz perfekcyjną gładkość.
  • Po 2 tygodniach* zmarszczki wokół ust są wygładzone, skóra zregenerowana i odporna na działanie czynników wysuszających.

Serum zamknięte zostało w małej 12 ml różowej tubce. Kształtem przypomina niejeden błyszczyk, jakie firmy wypuszczają na rynek. Bardzo łatwa aplikacja.Dzióbek nie wylewa zbyt dużo produktu.
Formuła bogata w ekstrakt z aloesu oraz witaminy E i C, która odżywia i zmiękcza skórę oraz zabezpiecza ją przed skutkami ekspozycji na promieniowanie UV.

Gęsta konsystencja w kolorze różowym o bardzo ładnym słodkim zapachu, także nie musimy się martwić o to, że produkt śmierdzi i jest niekomfortowy w "noszeniu".

Serum na stronie producenta kosztuje 16,99 złotych. Dostępne jest TUTAJ

Usta po użyciu tego serum faktycznie stają się pełniejsze, ale nie jest to efekt długotrwały. Żeby mieć taki efekt przez cały dzień, konieczne będzie dokładanie produktu kilka razy w ciągu dnia. Nie jest to efekt spektakularny. Według mnie taki efekt osiągniemy każdym innym błyszczykiem.

Używam tego serum regularnie, od około dwóch tygodni. Producent obiecuje, że po trzech aplikacjach usta staną się pełniejsze i odzyskają wyraźny kontur oraz perfekcyjną gładkość. Cóż.. Jeśli chodzi o te obietnice, to jedyne z czym się zgodzę to to, że usta są bardziej gładkie, ale nie perfekcyjnie.
Na próżno szukać pełniejszych ust i wyraźniejszego konturu.

Jeśli chodzi o wygładzenie zmarszczek- nie wypowiadam się w tej kwestii, ponieważ zmarszczek nie mam. Skóra nie jest zregenerowana.

Mam mieszane uczucia jeśli chodzi o ten produkt. Nie jest tragiczny, ale do ideału brakuje mu bardzo dużo. Będzie to dobry produkt dla osób, które chcą chwilowo powiększyć sobie usta- ot taki bajer. Będzie również pasował osobom, które same w sobie lubią formę błyszczyka na ustach. Nie uzyskamy nim spektakularnych efektów. 


Udostępnij
Designed by Blokotek. All rights reserved.