JAK WYTRWAĆ W POSTANOWIENIACH?

by - 09:44:00

Pewnie kilka z Was w postanowieniach noworocznych wymieniło : będę ćwiczyć, zrzucę kilka kilogramów, przechodzę na dietę itp. Wszystko wygląda pięknie ładnie przez pierwsze dwa dni, trzy,siedem. Potem Nasza motywacja nagle braknie ,przerywamy wszystko i wracamy do starych nawyków. Skąd o tym wiem ? Bo sama przez to przechodziłam. U mnie sprawdziło się powiedzenie : DO TRZECH RAZY SZTUKA.
Poddałam się dwa razy. Za trzecim razem już tego nie zrobiłam i trwa to już od 2013 r, a dokładniej około półtora roku. Jakie są podstawy tego , aby przetrwać w swoich postanowieniach ?

1. WYBIERZ SWÓJ KONKRETNY CEL - Co chcesz osiągnąć? Chcesz schudnąć ? - Na Twoim miejscu nie zaczynałabym od wszystkiego naraz , tzn.: nie kupuj zapasu zdrowego jedzenia na miesiąc , nie rzucaj się na ćwiczenia. Zacznij od diety - kup jedzenie na tydzień i staraj się w tym wytrwać. Jeśli zobaczysz , że podoba Ci się to i jesteś pewna , że właśnie taką drogę chcesz wybrać zrób zapas na kolejny tydzień. Po miesiącu spokojnie możesz zacząć dokładać do tego ćwiczenia.

2. TRWAJ W POSTANOWIENIACH - zapisz sobie na kartce co chcesz osiągnąć i powieś to w widocznym dla Ciebie miejscu. Byłaś w młodości lub jeszcze rok temu szczupła ? Powieś sobie swoje zdjęcie z tamtego okresu na lodówce - w ten sposób zastanowisz się dwa razy zanim coś wyciągniesz z lodówki.

3. UWIERZ W SWOJE POSTANOWIENIE - rób to z pasją . Nie myśl o tym jak o przykrym obowiązku. W ten sposób szybko się zniechęcisz.

4. WALCZ O SWOJE MARZENIA !

5. WYBIERAJĄC CEL WYBIERAJ GO ROZWAŻNIE - nie zakładaj , że w 2 miesiące schudniesz 15 kg czy , że w dwa tygodnie przebiegniesz 20 km.

6. NIE BĄDŹ "ŁAPCZYWA" - nie ćwicz codziennie po 2 godziny. Szybko się zniechęcisz , a już na pewno w momencie kiedy dostaniesz na następny dzień zakwasy. Na początek 2 razy w tygodniu w zupełności wystarczą.


A jak to było u Was ? Może macie ochotę podzielić się z tym w komentarzach ? Jak Wy się motywujecie ?

Do następnego !

You May Also Like

23 komentarze

  1. Bardzo fajne porady :) Ja na razie musze sobie odmówić ćwiczeń, ale kiedy osiągnę wymarzoną wage - z pewnością do nich wróce :)

    Kochana poklikasz w linki w najnowszym poście ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. trochę mmotywacji nigdy nie za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre propozycje! Grunt to odpowiednia motywacja i sprecyzowany cel. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby najprostsze, a jednak często się o tym zapomina :)

      Usuń
  4. U mnie zawsze wkrada się słomiany zapał :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi wielokrotnie spadała motywacja przy regularnych treningach...Teraz znów powróciłam i mam nadzieję, że tym razem na dobre :) Chciałabym przejść na naprawdę aktywny i sportowy tryb życia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobre rady u mnie nigdy nie było od nowego roku tylko zawsze "od jutra" hah :) zdrowo się odżywiam czasami pozwalam sobie na "małe grzeszki" jedynie co to malo ćwiczę np większość dni jak dziś wstaje o 4 rano wychodzr ok 5 i jade do pracy. Tam siedzę do 17 czekam na busa i jak wracam do domu jest 19 jskies papu wanna trochę na blogu posiedzę z30 min i padam na py..twarz :) już na cwiczenia mam brak mocy, brak chęci itd.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja postanowiłam biegać, ale nie wiem czy dam radę :-(

    OdpowiedzUsuń
  8. moje postanowienie dotyczące ćwiczeń trzyma mnie już od lutego :D daję radę, chociaż jestem typem mało wytrwałym :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To właśnie jest mój największy problem, chcę wszystko na raz i najlepiej jak najszybciej. Nie zaczynam ćwiczeń od jednego dnia w tygodniu, tylko od razu zakładam, że będę ćwiczyć 3 czy 5 razy w tygodniu, to połączę z niskokaloryczną, dobrze zbilansowaną dietą i będę chudła przynajmniej te 6 kg miesięcznie. A potem, jak jest mniejszy spadek, to się zniechęcam i dieta i ćwiczenia idą w kąt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego trzeba do wszystkiego podchodzić racjonalnie :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.