PIELĘGNACJA CIAŁA LATEM | WALCZYMY Z CELLULITEM| NAWILŻANIE

by - 13:16:00

Szorstka, sucha vs gładka, jędrna i nawilżona skóra. Którą wybieracie? Jestem pewna, że każda wybierze drugą opcję. Jak to wszystko uzyskać? Zapraszam do czytania.

HIGIENA

Latem, używanie mocno orzeźwiających zapachów pod prysznicem jest dla mnie musem. Nic tak nie dodaje energii jak cytrusowe zapachy.
Żele pod prysznic Original Source są dla mnie najlepsze w okresie wiosenno- letnim. Mają świetne zapachy! Używanie ich to czysta przyjemność. Są wydajne i kolorowe. Nie wysuszają skóry, ale też jej nie nawilżają. Zapach przez jakiś czas utrzymuje się na ciele.

PEELINGI

Jest to must have nie tylko w okresie letnim. Peelingi powinnyśmy wykonać przez cały rok. Dzięki temu nasze ciała będą jędrniejsze i gładsze. Zniknie martwy naskórek i skóra będzie lepiej wchłaniać składniki balsamu.
Do wyboru mamy różne typy peelingów. Oczywistym faktem jest to, że jedni mogą sobie pozwolić na mocniejsze peelingi, a drudzy nie.

Dla osób, które nie mogą używać mocnych produktów peelingujących, polecam żele pod prysznic, które mają dodatkowo granulki złuszczające. Moimi ulubionymi są żele z Biedronki. Mam wersję zapachową avokado, ale zdecydowanie to nie jest ten zapach. Świeży, cytrusowy zapach, który utrzymuje się na ciele i ładnie złuszcza martwy naskórek.

Dla osób lubiących mocne zdzieraki, polecam naturalny peeling błotny z morza martwego. Dostępny w Rossmanie za około 14 złotych. Zdecydowany faworyt! Świetnie złuszcza martwy naskórek. Skóra po nim jest zdecydowanie gładsza, delikatniejsza oraz nawilżona, ponieważ posiada on dodatkowo olejek arganowy. Używam go maksymalnie dwa razy w tygodniu.

NAWILŻANIE

Żeby skóra na ciele wyglądała zdrowo i sprężyście musimy ją nawilżać! Mamy do wyboru różne opcje i produkty. Ze swojej strony polecam balsamy marki Palmers. Są one najlepsze do nawilżania skóry suchej. Utrzymuje się ono naprawdę długo. Kosmetyki te mają bardzo ładne zapachy, ale przy dłuższym okresie stosowania mogą się one znudzić.

Mamy do wyboru również balsamy zapachowe. Jestem ich zwolenniczką zwłaszcza w okresie letnim. Staram się nie używać perfum, zwłaszcza w bardzo gorące dni. Nie są one mocno nawilżające, ale na dzień spokojnie się sprawdzą.

UJĘDRNIENIE

Każda z Nas wie, że produkty które mają działać na cellulit nie zadziałają kiedy nie mamy odpowiedniej diety oraz nie uprawiamy żadnego sportu. Takie kosmetyki mają tylko i wyłącznie wspomóc dietę oraz ćwiczenia. Zdecydowanie polecam Wam kosmetyki marki Eveline, które do tego celu sprawdzają się świetnie. Ten ze zdjęcia, z Ziaji, nie sprawdził się u mnie wcale. Nie polecam go.

Do takich zabiegów sprawdza się dobrze folia spożywcza. Warto owinąć nią partie ciała, na które nakładamy kosmetyk ujędrniający. Robimy tzw. body wrapping. Zrobię o tym oddzielny wpis.

OPALENIZNA

Nie jestem fanką opalania się ani korzystanie z solarium. Stawiam na opaleniznę z tubki. Moim faworytem jest pianka z Vita Liberata. Daje świetną, naturalną opaleniznę, która utrzymuje się długi czas. Nie pozostawia smug. Jest łatwa w aplikacji.
Jeśli chodzi o tańszy zamiennik, to serdecznie mogę Wam polecić balsam brązujacy z Lirene Body Arabica. Daje bardzo podobny efekt do tego droższego.

You May Also Like

31 komentarze

  1. nie znam tych produktów, ale skoro walczą z celulitem ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta pianka Vita Liberata bardzo mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetna! Recenzję znajdziesz u mnie na blogu :)

      Usuń
  3. Nie przepadam za kosmetykami OS

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak. Ciało wypielęgnowane, opalone wygląda zawsze atrakcyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo lubię peeling z Vedary, idealny zdzierak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować ten żel z Biedronki awokado.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta Vita Liberata daje piękną opaleniznę, z tego co widzę na blogach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tych żelów peelingujących z Biedronki nie lubię. Jak dla mnie mają zbyt "glutowatą" konsystencję, chemiczne zapachy, a drobinek peelingujących praktycznie nie czuć.

    OdpowiedzUsuń
  9. kij tam z cellulitem... mnie najbardziej przerażają rozstępy! ;(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja muszę popracować nad nawilżeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też stawiam obecnie na bardziej orzeźwiające zapachy żeli pod prysznic. Peeling też jest obowiązkowy, ale u mnie oczywiście przez cały rok. Nie stosuję jedynie produktów stricte antycellulitowych, gdyż nie borykam się z tym problemem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja przynajmniej raz w tygodniu takie zabiegi na ciało robię. Ostatnio nawet pokusiłam się o użycie pianki samoopalającej Vita Liberata :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fusy z kawy też dobrze wpływają na likwidację "skórki pomarańczowej" :) sama czasami owijam się folią spożywczą :) dobre prodykty są z eveline o efekcie chłodzącym i rozgrzewającym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, produkty z Eveline według mnie biją wszystkie inne. Są najlepsze jeśli chodzi o tę półkę cenową :)

      Usuń
  14. Oryginal source, kocham ich zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam latem świeże zapachy żeli pod prysznic, świetnie sprawdzają sie cyrtusu, nie pogardzę też odświeżającą i orzeźwiającą miętą. W ubiegłym roku królował u mnie żel Balea do stosowania po kąpielach słonecznych, pachniał świeżo, ale miał w sobie nutkę mojego ukochanego kokosu. Wspaniały zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie miałam okazji go wypróbować :(

      Usuń
  16. Produkty z biedronki są zachwalane a jeszcze żadnego nie miałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.