BLOGER - FIRMA | TEGO UNIKAJ NAWIĄZUJĄC WSPÓŁPRACE

by - 09:36:00


Podjęłaś właśnie współpracę ? A może nie wiesz jak się do tego zabrać ? Przedstawię trzy grzechy główne , które są popełniane przez bloggerki . Oczywiście są to moje przemyślenia i macie się z nimi prawo nie zgodzić. Jeśli takowa sytuacja zajdzie to zapraszam Was do tego abyście w komentarzu wypisali jak Wy to spostrzegacie. Zapraszam do czytania.





1. CHODŹ, NO CHODŹ , DOSTANIESZ 50 PRÓBEK , BĘDZIESZ SZCZĘŚLIWA ! PRZECIEŻ DOSTAJESZ PRODUKT ZA DARMOCHĘ ! - po pierwsze to nie tak za darmochę . Bloggerka , a już zwłaszcza ta urodowa zawsze ponosi ryzyko tego , że dany produkt się u niej nie sprawdzi, co spowoduje wysyp na twarzy , krosty na ciele czy też uczulenie na jakiś składnik. 

Testy + tekst + zdjęcia trochę zajmują - no chyba , że dziewczyna która dostała kosmetyk będzie ściemniać , że używała , a tak naprawdę rzuciła w kąt a recenzję zmyśliła . 
W ogóle dawanie do testów próbek przez firmy jest dla mnie żenadą - jedną wielką . 
Dziewczyny , zaczynacie współpracę ? - walczcie o swoje i nie zgadzajcie się na testy próbek ! 






2. DOSTANIESZ KOSMETYK TYLKO WTEDY KIEDY RECENZJA BĘDZIE POCHLEBNA - serio ? Blogi są do dowiedzenia się prawdy o danym produkcie , a nie do ściemniania na jego temat. Blogi są teraz bardziej wiarygodnym źródłem informacji niż gazety. A chyba nie warto tracić czytelników przez kłamstwa ? Człowiek nie świnia - nie jest głupi. 





3. PODEJMUJ WSPÓŁPRACĘ ZGODNE Z TEMATYKĄ BLOGA - tutaj chyba nie ma czego tłumaczyć . No dobra ..Jeden przykład - recenzja wiertarki na blogu kosmetycznym. No Ja bym szczerze nie uwierzyła w pochlebną recenzję .



Posty, które mogą Cię zainteresować:

JAK WYGLĄDA ZWIĄZEK MŁODYCH PAR | BEZ CENZURY KLIK
PORTFEL BANGGOOD KLIK
MAKIJAŻ PENELOPE CRUZ KLIK


PUDER BAMBUSOWY INGRID KLIK

You May Also Like

86 komentarze

  1. Jestem żywym przykładem na to jak można się 'nadziać' na paskudny kosmetyk za darmochę. W zakładce MINUSY BLOGOWANIA opisałam historię wygranego kremu do twarzy firmy L'oreal, który otrzymałam od bardzo znanej, internetowej drogerii. Krem zawierał w sobie bakterię, która rozprzestrzeniała się drogą kropelkową i atakowała spojówki oczu. To był po prostu koszmar. Żałuję, że nie zrobiłam fotek efektów jakie ze sobą niosła... Cała rodzina wylądowała u okulisty :/ Przygoda kosztowała nas 400zł (leki) + zwolnienia z pracy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, no to nieźle. O takim hardcorze słyszę po raz pierwszy :O Lecę do Ciebie poczytać o tym trochę więcej :)

      Usuń
  2. Niektóre blogierki łykają wszystko, to i wiertarkę by pewnie przygarnęły. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tak jest :)

      Usuń
    2. Dobra wiertarka i komplet porządnych wierteł, czemu nie :D? Przyda się podczas remontu. A tak na serio, to jak od dawna nie wchodzę na blogi gdzie wieje odpustem, pazernością i zakłamaniem.

      Usuń
    3. Takie warto omijać szerokim łukiem :)

      Usuń
  3. Całkowicie zgadzam się z Twoimi przemyśleniami na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka razy dostałam propozycje typu : Darmowe produkty za pochlebną recenzję. Ogólnie nie wiem jak na coś takiego można się zgodzić. Jeśli produkt jest zły to tak napiszę, nie ważne czy go kupiłam czy dostałam do testów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz miałam okazję dostać taką propozycję, coś typu, że produkt nie za tani więc woleliby uniknąć złych słów na jego temat. Trzeba było zrezygnować

      Usuń
  5. Hihi - mi zaproponowano raz przesyłkę z próbkami. W większej ilości i dość drogich kosmetyków. Zgodziłam się jedynie poinformować o dystrybutorze na terenie Polski, ale od razu wskazałam, że recenzji na tym nie ukręcę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym na próbkach recenzji już nie robiła :D

      Usuń
  6. Ja ostatnio dostaje same propozycje nie zgodne z tematyką bloga. Tak jakby firmy wcale nie patrzyły o czym jest mój blog. Najbardziej wkurzają mnie te sieci afilacyjne proponujące zysk od wygenerowanych linków i wejść na strony sklepu z mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś taką propozycję, ale odpuściłam

      Usuń
  7. Mnie najbardziej razi jak na blogu urodowym natykam się na recenzję musztardy, płynu do toalet, przetykacza do rur...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetykacz do rur świetna sprawa :D

      Usuń
  8. W 100% zgadzam się z tym co piszesz :) Nie da się po próbce napisać recenzji, a o innych przypadkach słyszałam, chociaż osobiście nie doświadczyłam, bo jestem dość nowa w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, próbka moze nam co nieco podpowiedzieć, ale nie aż tak żeby robić recenzję, że produkt jest wow po 2 ml produkcie :)

      Usuń
  9. spotkałam sie z tym że firma przysłała próbki oczywiście podziękowania zostały zamieszczone, ale zdziwił mnie mail z tym ze czekaja na rezenzje produktu...

    OdpowiedzUsuń
  10. :) :) :) a ja tam chcę wiertarkę :D przyda mi się w tworzeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety coraz trudniej znaleźć wiarygodne źródło prawdziwej informacji o produkcie. A ryzyko próbowania rzeczywiście ogromne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam się w pełni z Twoim zdaniem na ten temat :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny wpis.:)
    Zgadzam się z nim w 100%

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja jako tako aż takich przygód nie miałam. Oczywiście zgadzam sie z tym co piszesz. Do mnie odezwała się tylko jedna firma która oczekiwała pozytywnej recenzji jak napisałam że będzie obiektywna i muszę wypróbować ich kosmetyk to się już nie odezwali. I dwa razy miałam propozycję ale to na zasadzie własnej domeny i wyższej pozycji w goglach. Więc to ja bym musiała im płacić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, to ja jeszcze takiej oferty nie miałam :D

      Usuń
  15. Ja juz się nastawiłam na czytanie, a tu lipa...Tekst tak krótki, że nie zdążyłam dobrze usiąść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie tasiemców nie należy do moich ulubionych czynności. Podałam jak dla mnie, najważniejsze rzeczy

      Usuń
  16. O tak...to fakt. Jeszcze wkurza jedna rzecz - dostałaś 10 produktów to wszystkim wystaw opinię. Dostałam raz sporo produktów których nie użyję, albo których mam 10 podobnych (np. odzywki do włosów). Pisanie recenzji na siłę (codziennie 1 odzywka) zniechęca do jakiejkolwiek współpracy, poza tym jest nielogiczne zebym wszystkie 10 wypróbowała w 1 dzień i dała rzetelną ocenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na 10 produktów to chyba bym z rok potrzebowała :D

      Usuń
  17. zgadzam sie z Toba, ja uwielbiam maila prosimy o rzetelna recenzje, jeżeli produkt się nie sprawdzi to proszę nic nie pisać... to w końcu ma być rzetelnie, czy od dupy strony? masakra

    OdpowiedzUsuń
  18. Całkowicie się z Tobą zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. po 5 latach blogowania wiem już co nie co na ten temat ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dokładnie widać jak zmieniła się blogosfera :)

      Usuń
  20. nie m nic gorszego jak nieszczera opinia.. bez sensu pisać, że dany produkt jest rewelacyjny jak nam się nie sodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mnie jeszcze wkurza pisanie opinii po trzech użyciach. Masakra :O

      Usuń
  21. Mnie śmieszy "Damy ci produkt, ale oczekujemy, że 3 dni po dostaniu paczki, napiszesz jego recenzję", bo słyszałam, że i takie współprace się pojawiały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już jest w ogóle jakaś masakra :D

      Usuń
  22. Mnie njbardziej denerwują pochlebne recenzje za kosmetyk ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj tak, ale kłamstwo ma krótkie nogi :)

      Usuń
  23. Racja, blogerki w dzisiejszych czasach zgadzają się na wszystko, byle mieć za darmo, żenujące! Czasami obija mi się o uszy stwierdzenie, że jesteśmy darmowymi słupami ogłoszeniowymi! ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka prawda. Są takie blogi co są teraz specjalnie tworzone po to żeby coś dostać

      Usuń
  24. Zgadzam się w 100%. Swoją drogą, gdyby ktoś zaproponował mi produkt za pozytywną recenzję, to bym go nie tylko wyśmiała, ale też całość ładnie opisała...

    OdpowiedzUsuń
  25. Szczerze mówiąc nigdy nie zdarzyła mi się sytuacja, w której firma zaproponowałaby mi do testów próbki kosmetyków i również nigdy nikt nie żądał ode mnie pochlebnej opinii. Zawsze zaznaczam, że recenzja produktu będzie szczera i wspomnę o wszystkich zaletach, ale również o ewentualnych wadach produktu i wiele firm właśnie tego oczekuje. Oczywiście zdarzają się wyjątki, o których piszesz, ale jest to zdecydowana mniejszość...
    Co do współprac kompletnie nie związanych z tematyką bloga to omijam blogi podpisane jako kosmetyczne, na których widzę recenzje proszków do prania czy karmy dla psów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie pamiętam już czy dostawałam kiedyś próbki do testów. Teraz jak się zdarzą to są dodatkiem do pełnowymiarowych produktów, ale nie opisuję ich na blogu :)

      Usuń
  26. moim hitem byla propozycja testowania workow na smieci..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I weź tu coś napisz na ich temat :D

      Usuń
  27. Bardzo przydatny i dobry wpis! :) Zgadzam się w 100%. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio miałam sytuację, że dostałam do przetestowania pomadkę, ale opakowanie okazało się uszkodzone przez co nie jestem w stanie jej używać. napisałam do firmy i już rzekomo dwa razy spakowali nową i była gotowa do wysyłki. jakoś jeszcze do mnie nie dotarła... Nie lubię wrażenia, że blogerki nie są szanowane. To że odstajemy coś za darmo nie oznacza, że można nam dyrygować bądź z nami pogrywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam czasami sytuację, że firma brała adres, a paczki jak nie było tak nie ma. I zero jakiegokolwiek odzewu z ich strony

      Usuń
  29. Dla początkujących z pewnością rady mogą okazać się przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wezmą sobie to do serca :)

      Usuń
  30. Thank you so much dear :D

    Great blogger tips. Super useful :D

    NEW FASHION POST | Women Trend Alert: Vests.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Thank you so much dear :D

    Great blogger tips. Super useful :D

    NEW FASHION POST | Women Trend Alert: Vests.
    InstagramFacebook Oficial PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  32. hahaha która to recenzowała wiertarkę?:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Coraz częściej na blogach kosmetycznych czytam dziwne opinie nie związane z kosmetyką i pielęgnacją urody:/ same blogerki podejmują takie współprace, aż dziwne...tracę do nich zaufanie i nie komentuje tego co piszą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie współprace masz na myśli ? :)

      Usuń
  34. Świetny post, a recenzja wiertarki, chyba jakbym miała taką zrobić to bym napisała "działa bo działa i na c.... drążyć", ale coś czuje, że tylko ja bym zrozumiała ten "żart" z własnej strony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahha :D No to teraz pocisnęłaś :D Dobre ! :D

      Usuń
  35. nigdy w życiu nie opisze próbki ... tak samo pasty do zębów :P

    OdpowiedzUsuń
  36. Czasami jak widzę blog który jest stworzony tylko do dostawania produktów do testu i wszystko jest super nawet to co nie ma nic wspólnego z tematem bloga to od razu wychodzę :D Ja nawet nie umiałabym pisać o czymś co mnie nie interesuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, takie blogi omija się szerokim łukiem :))

      Usuń
  37. Zgadzam się ze wszystkimi punktami.
    Nie rozumiem recenzji na podstawie próbek. Nawet, jeśli dostało się ich 50. Szanujmy się nawzajem. Nie mówię, że zawsze trzeba dostawać opłatę za recenzję, ale skoro my poświęcamy swój czas na testy, tekst, zdjęcia, obróbkę, itd., to firma może "poświęcić" pełnowartościowy produkt, aby otrzymać od nas, bądź co bądź reklamę.
    Zawsze też zaznaczam, że piszę recenzje subiektywne, zgodne z odczuciami i nie pozawalam na ingerencję z moje teksty, nie uznaję też czegoś takiego jak autoryzacja tekstu. Blog jest mój i jeśli firma chce nawiązać współpracę, to na moich zasadach, po wcześniejszym uzgodnieniu szczegółów, rzecz jasna.
    Co do statniego punktu, to kiedyś u blogerki kosmetycznej/modowej widziałam recenzję płynu do mycia podłóg. Mój jedyny komentarz do posta brzmiał: "Płyn do mycia podłóg? Serio?".

    OdpowiedzUsuń
  38. Przydatny wpis dla osób które chcą nawiązać współprace z jakąś firmą.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach. Odwiedzam każdego komentującego moje posty.

INSTAGRAM