NAWILŻAJĄCA PIANKOWA MASKA DO TWARZY TOO COOL FOR SCHOOL | CZY JEST WARTA TAKICH PIENIĘDZY?

by - 18:55:00

Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zdobycze z drogerii Sephora >> TUTAJ
W nowościach była między innymi piankowa maska do twarzy marki Too Cool For School. Czy warto się nią zainteresować? Zapraszam do zapoznania się z moją opinią.

too cool for school, hit, KOSMETYKI KOREAŃSKIE, PIELĘGNACJA TWARZY, TOO COOL FOR SCHOOL, twarz,

Formuła maski o konsystencji bitej piany, przypominająca bezę, została wzbogacona o białko jaja i ekstrakty z żółtka jaja. W zaledwie pięć minut przywraca szarej skórze blask i pozostawia gładką, promienną cerę.
Ekstrakt z białka jaja oczyszcza i rozświetla skórę podczas, gdy ekstrakt z żółtka jaja pozostawia ją nawilżoną, gładką i aksamitną. Unikalna maska w piance nawilża skórę i sprawia, że staje się ona piękna i pełna blasku.
 
 ________________________________________________________________

Maska jest dostępna w drogeriach Sephora i kosztuje 75 złotych / 100 ml. Na uwagę zasługuje fakt, że jest to produkt koreański. Konsystencją przypomina pianki do golenia. Jest zbita a zarazem nakładając ją na twarz jest bardzo delikatna. Używam tego produktu jako pianka do codziennego mycia twarzy. Z racji jej delikatności używana jest tylko rano. 


Pianka ma bardzo delikatny zapach. Opakowanie z pompką, co ułatwia wydobycie produktu. Trzeba jednak uważać. Według mnie wylatuje za dużo produktu jak na jeden raz, ale i to idzie okiełznać.


Pianka delikatnie oczyszcza skórę twarzy więc z pewnością nie nada się jako produkt na noc. Kosmetyk nie zapchał mojej cery ani nie spowodował podrażnienia. Ma ona działanie lekko nawilżające co bardzo mi się spodobało. Nie odczułam żadnego wysuszenia naskórka.


Pianka nie jest za bardzo wydajna. Przy codziennym używaniu starczyła mi na trochę ponad miesiąc. Z racji tego, że trochę kosztuje - nie wiem czy zdecyduje się na ponowny zakup. Raczej poszukam czegoś innego niemniej jednak produkt sam w sobie bardzo polecam.

You May Also Like

8 komentarze

  1. Chyba nie dałabym tyle pieniędzy za maskę do twarzy - musiałaby działać cuda... Ja od niedawna do mycia twarzy używam żelu do higieny intymnej, bo słyszałam, że najlepiej się do tego nadaje i moja cera wygląda o wiele lepiej :D Także póki co nie szukam jego zamiennika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już się polubiłam z tą pianką, ale moje serce podbił krem do twarzy i olejek do ciała tej marki! sprawdź koniecznie;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dotąd nie miałam okazji stosować a u Ciebie widzę ją po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że pianka nie starcza na długo :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Z ciekawości chciałabym ją wypróbować ale nie wiem czy skuszę się że względu na cenę, myślę że można znaleźć produkty bo podobnym działaniu w bardziej przystępnej cenie ale niekoniecznie w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cena jest dosc spora, ale gdyby mnie bylo stac to z pewnoscia bym wyprobowala :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdyby była wydajna może i bym ją kupiła :D
    wojciechowska-olaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach. Odwiedzam każdego komentującego moje posty.

INSTAGRAM