O tym jak blogerki próbują oszukiwać firmy

by - 19:42:00


blogerki współprace, jak współpracować z blogerami, statystyki, google analytics


Pewnie nie raz zdarzyło Wam się współpracować z różnymi firmami. Jeszcze kilka lat wstecz , wystarczyło napisać maila do firmy z prośbą o współpracę. Zazwyczaj wszystko szło po myśli blogerki i takową współpracę udało się nawiązać. Blogów było mniej, a to dla niektórych oznaczało mniejszą konkurencję w wyścigu o darmowe kosmetyki. Pokuszę się wręcz o stwierdzenie, że kiedyś nie było takiego boom na współprace blogowe ( zaczynałam pięć lat temu).

Miesiąc temu zrobiłam wpis o tym jak wygląda współpraca z blogerami od strony firmy. Tam dowiedzieliście się, że na co dzień mam do czynienia z blogerami. Artykuł znajdziecie TUTAJ. Podaję w nim również realne kwoty za wpisy sponsorowane.

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o pewnej bardzo niemiłej sytuacji z jaką miałam okazję się spotkać podczas weryfikacji blogów z którymi firma w której pracuję miała podjąć współpracę.

Najpierw kilka słów wstępu - był blogi które pisały same z prośbą o współpracę, ale były również blogi do których to ja odzywałam się pierwsza. Sytuacja dotyczy tej pierwszej grupy - blogi piszące do firm.

Napisała do mnie dziewczyna z chęcią podjęcia współpracy z naszą firmą. Bardzo ważnym punktem, który tak naprawdę stawiam na pierwszym miejscu podczas wyboru blogów to statystyki. To o nich dzisiaj będzie mowa.
Blog zapowiadał się bardzo ciekawie. Ładny, przejrzysty i prowadzony regularnie. Ilość UU według Google Analytics na poziomie 90 tysięcy. Odsłony powyżej 200 000. Jasnym było dla mnie to, że kwota jaką blogerka chce otrzymać będzie oscylować w okolicach 3000 złotych wzwyż. Jakie było moje zdziwienie kiedy napisała, że interesuje ją barter w wysokości 100 złotych.

Na początku pomyślałam sobie - ok, skoro tak chce to jej wybór i zapisałam ją sobie w notatniku.
NA SZCZĘŚCIE coś mnie ruszyło! Co takiego? Podpis statystyk. Wyglądała mniej więcej tak: xxx_marzec2017 (xxx - nie będę podawać prawdziwej nazwy bloga). Jako, że mam do czynienie na co dzień z blogami to kojarzyłam właśnie ten blog xxx. Weszłam na niego i sprawdziłam sobie statystyki. Okazało się, że są IDENTYCZNE. Dziewczyna próbowała zrobić mnie w bambuko tylko po to żeby dostać kilka produktów za darmo. Według mnie jest to zachowanie bardzo nie fair i próba wybicia się na kimś popularniejszym. Bardzo mi się to nie spodobało i dziewczyna została całkowicie skreślona z listy z którymi moglibyśmy podjąć współpracę.

Uważam, że statystyki nie powinny być widoczne na blogach. Udostępniajcie je tylko i wyłącznie firmom, które wyrażają chęć współpracy z Wami. Oszustów w świecie blogerskim nie brakuje. Pomyślcie co się stanie jeśli firma się nie skapnie i zapłaci niewłaściwej blogerce pieniądze za wpis? To wzbogacanie się na czyjejś pracy. Zdecydowanie potępiam takie zachowanie!

Jestem bardzo ciekawa czy mieliście do czynienia z kradzieżą Waszych statystyk.

Jeśli macie ochotę i możliwość, to proszę udostępnijcie ten artykuł - niech będzie przestrogą dla wszystkich blogerów. Dziękuję.

Mój FB : KLIK

You May Also Like

19 komentarze

  1. No to się blogerka "popisała" :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje statystyki są niskie, (dopiero zaczynam) więc raczej nikt mi nie kradnie :D Nawet nie pomyślałabym o tym, aby "kraść" statystyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama zaczynam raczkować w blogowym świecie i takie posty są dla mnie bardzo cenne. Blog to moje hobby i cieszę się z każdej współpracy. Staram się też starannie wywiązywać z powierzonych zadań. Takie działanie nie przyszłoby mi do głowy. Każdy sam pracuje na statystki. Dla jednych to już faktycznie praca, a dla innych tak jak np. dla mnie miłe oderwanie 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze,że o tym piszesz. Trzeba zdawać sobie sprawę ja wygląda to od strony osoby, która wybiera blogi do współpracy. Można się nieźle ośmieszyć podając nieprawdziwe dane :)
    Mój Kanał Youtube
    KLIKNIJ
    Blog

    OdpowiedzUsuń
  5. O jacie! :o Co za okropne zachowanie! Dobrze, że w porę się zorientowałaś. Kochana super artykuły piszesz - bardzo nam się podobają. My zaczęłyśmy blogować rok temu i jak zaczęłyśmy to nie wiedziałyśmy, że takie coś jak współprace istnieje. Może i lepiej byłoby bez współprac :/ No nie wiemy ^^ Ale naprawdę super wpis! Podziwiamy.
    Buziaki ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobiety nigdy nie przestaną mnie zadziwiać:D

    OdpowiedzUsuń
  7. super, że to odkryłaś. Nie przypuszczałam, że niektórzy mogą być do tego zdolni...

    OdpowiedzUsuń
  8. Chamstwo.
    Ja piszę od jakiegoś czasu i moje statystyki są malutkie, jednak pomału pną się do góry- wiem jaka to ciężka praca, dlatego nie wyobrażam sobie jak można tak się zachować.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie osoby nie przestaną mnie zadziwiać :/ popisała się ta dziewczyna :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeraża mnie do czego niektóre dziewczyny są zdolne w zamian za np. darmowe kosmetyki czy ciuchy. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że coś takiego można zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie zachowanie uważam za obrzydliwe ale niestety dużo takich ludzi :/

    -------------------------
    http://fashionelja.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy bym nie pomyślała że ktoś komuś kradnie statystyki.. niektóre osoby są straszne... Mogę to określić Tylko "głupota nie zna granic" i to przez takie osoby ciężko o fajną i wiarygodną współpracę..

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy bym nie pomyślała o tym, że ktoś może zrobic coś takiego :O

    OdpowiedzUsuń
  14. Kradzież statystyk to już przesada...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam nigdy z takim czymś do czynienia. Ale warto wiedzieć na przyszłość.. Super wpis! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć, nie spodziewałam się że taki rzeczy się zdarzają. Moje statystyki są na razie marne ale to dlatego że mało piszę. Ale nigdy bym nie wpadła na pomysł żeby je "podrasować".

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem w szoku, nie spodziewałam się, że można posunąć się do takich rzeczy. Kradzież contentu, nie raz się z tym spotkałam, ale statystyk? Normalnie zbieram szczękę z podłogi. Swoją drogą, ja zawsze otwarcie piszę firmie o statystykach, nawet jeśli są niskie. Kiedyś nawet dostałam maila, że moje statystyki nie wpisują się w wymogi firmy, ale mam lepszy content od bloga, który ma statystyki wyższe uwaga! aż DWUKROTNIE. Chyba nie muszę pisać, komu firma powierzyła współpracę. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie rozumiałam podrabiania statystyk. Ale teraz już mało co mnie zdziwi. Jeśli można pisać post za próbkę, albo prowadzić blog na którym posty są codziennie, ale mają pięć zdań, na dodatek pełnych błędów, merytorycznie o niczym...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiedziałam, że są ludzie, którzy kradną statystyki. Dla mnie jest to zdecydowana żenada. Człowiek pisze i pracuje sobie na to cały czas, a nie po to, żeby ktoś leniwy to wykorzystał. Dziewczyna chyba aż za bardzo pragnęła tej współpracy. Szkoda, że są takie przypadki :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.