Pasta do mycia...twarzy? | Fresh&Natural

12:57:00
Jakiś czas temu otrzymałam paczkę od marki Freshandnatural w której znalazłam dwa produkty. Dzisiaj będzie mowa o jednym z nich - pasta do mycia twarzy - brzmi dziwnie? Zapraszam do dalszej części posta.



Skóra twarzy to najbardziej eksponowana cześć ciała. Zanieczyszczenia (brud, bakterie) osadzają się na cerze, zaburzając jej prawidłowe funkcjonowanie.

Pasta Fresh&Natural to unikalny, innowacyjny produkt do demakijażu i mycia twarzy. Mieszanka naturalnych olejów roślinnych dokładnie oczyszcza skórę, pozostawiając ją odświeżoną, delikatnie zmiękczoną, bez uczucia ściągnięcia i gotową do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Pasta nadaje się do każdego typu cery. Taka forma oczyszczania nie narusza warstwy hydrolipidowej skóry, więc nie pobudzi gruczołów do nadmiernej produkcji sebum oraz nie pozbawi naskórka naturalnej ochrony.

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, a tłuszcz na skórze często kojarzy się z czymś najbardziej niepożądanym, Oil Cleansing Metod czyli popularne OCM opiera się na zasadzie „tłuszcz rozpuszcza tłuszcz”. Połączyliśmy tę metodę z delikatnymi detergentami i właśnie tak powstał kosmetyk, który pozwolił nam uzyskać efekt perfekcyjnego oczyszczenia.

W paście używamy Cocamidopropyl Betaine i Sodium Lauroyl Lactylate. Oba detergenty pozyskiwane są z oleju kokosowego. Razem tworzą delikatną dla skóry i oczu bazę myjącą.
Składniki myjące pozyskiwane są z odnawialnych źródeł i ulegają całkowitej biodegradacji. Spełniają wymogi stawiane naturalnym surowcom, co potwierdza certyfikat ECOCERT.

Pasta jest do kupienia na stronie internetowej freshandnatural. 
Za 150 ml płacimy 39,99 złotych. Dużo? Według mnie nie. Pasta jest bardzo wydajna i naprawdę nie potrzebujemy jej dużo, aby oczyścić twarz.



Opakowanie plastikowe z odkręcanym wieczkiem. W środku dodatkowo zabezpieczone jest sreberkiem. Mamy pewność, że nikt przed nami nie miał styczność z kosmetykiem.

Pasta ma stałą konsystencję. Nakładając ją na twarz, wyczujemy efekt lepkiej skóry. Pastę należy nakładać na suchą skórę. Trochę trzeba popracować, aby rozprowadzić go na twarzy. Kolejnym krokiem jest zwilżenie dłoni i ponowne rozprowadzanie kolistymi ruchami tego co już mamy na buzi. Podczas tego etapu produkt lekko zaczyna zmieniać konsystencję na łatwiejszą w rozprowadzeniu.

Zapach dla niektórych może być nieco drażniący, ale mnie on osobiście nie przeszkadza. Wyczuwam w nim zapach melisy oraz cytryny.

SKŁAD 

Theobroma Cacao Seed Butter, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Cocamidopropyl, Betaine;Aqua;Sodium Lauroyl Lactylate, Glycerin, Cetyl Alcohol, Cetearyl Olivate,  Sorbitan Olivate, D-panthenol, Melissa Officinalis Leaf Oil, Gluconolactone (and) Sodium Benzoate, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Salvia sclarea (Clary) Oil, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Oil, Abies Siberica (Firneedle) Oil, Xanthan Gum, Citral*, Citronellol*, Gerianol*, Limonene*, Linalool* 



 Samo działanie produktu jest zacne. Dla niektórych sposób używania tego kosmetyku może być problematyczny, bo nie ma się co oszukiwać - jest trochę czasochłonny, ale w mojej opinii efekty są tego warte.

Po pierwsze, kosmetyk całkiem dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, ale tylko i wyłącznie takiego, który nie jest wodoodporny. Ma lekki problem z całkowitym usunięciem tuszu - ale to mu wybaczam. Od tego mam inne produkty.

Po drugie, pasta bardzo dobrze nawilża skórę, przy czym jej nie zapycha, nie podrażnia. Nie wystąpiła u mnie również żadna reakcja alergiczna.

Po trzecie, buzia po zastosowaniu tego produktu jest miękka, delikatna. Wygląda na dobrze odżywioną.

GŁÓWNE SKŁADNIKI PASTY:

Oliwa z oliwek zmiękcza, odświeża, przywraca właściwy skład sebum skóry
Naturalne detergenty delikatnie oczyszczenie i mycie
Olejek z szałwii łagodzi, działa antyseptycznie i przeciwzapalnie
Olejek z drzewa herbacianego regeneruje, działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie
Olejek cytrynowy odświeża, rozjaśnia, działa ujędrniająco, pobudza mikrokrążenie i odkaża.
Olejek jodłowy regeneruje i ujędrnia skórę, wygładza i działa przeciwzapalnie.
Olejek z melisy działa kojąco oraz zwiększa funkcje obronne skóry, zmniejsza przebarwienia, działa antyseptycznie.


_________________________________________________________________






15 komentarzy:

  1. Z tej marki znam jedynie peeling cukrowy. Był bardzo dobry. Pastę też chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie używałam tego typu produktu, ale chyba bym się z nim nie polubiła, chociaż chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie bym wypróbowała ta pastę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Pasta do twarzy? Ja to kupuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie taki sposób aplikacji nie byłby problematyczny, uwielbiam takie różne bajery :D A dodatkowo niestety większość produktów, które skutecznie zmywają makijaż niestety wysuszają moją buźkę, więc tym bardziej chętnie bym przetestowała pastę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się świetnie ;-) Polubiłybyśmh się :')

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz widzę pastę do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię tego typu produkty, jak skończę balsam myślę, że przyjrzę się paście:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każdy produkt który nawilża a nie wysusza jest u mnie mile widziany, dlatego mam nadzieję, że poznam bliżej tą pastę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pasta mnie kusi, ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. przypomina mi mój czyścik yum yum :)cenowo kosztuje o połowę mnie a ma większą pojemność więc pewnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy jej jeszcze nie miałam, ale z chęcią kupię.
    zapraszam: https://anastyle14.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz.Na pytania odpowiadam u siebie w komentarzach.

Obsługiwane przez usługę Blogger.